Lipiec 2017

Kto trzęsie polskim wymiarem sprawiedliwości?

Jolanta Budzowska        28 lipca 2017        2 komentarze

Takie pismo, a właściwie ultimatum, otrzymał właśnie sąd od biegłego, w jednej z prowadzonych przeze mnie spraw: „W odpowiedzi na Wasze pismo z dnia xx.yy.2017 r. informuję, że mogę się podjąć wykonania przedmiotowej opinii. Ponieważ jestem zaledwie jednym z 3 biegłych radiologów w Polsce, w chwili obecnej mogę wykonać taką opinię na nie wcześniej jak […]

Czy sekcja zwłok jest potrzebna?

Jolanta Budzowska        22 lipca 2017        2 komentarze

Zastanawiam się niekiedy, czy powinnam powracać do tematów już kiedyś raz – a nawet wiele razy – poruszonych na blogu. Bo przecież już (prawie) wszystko napisałam… I jest ryzyko, że zanudzę czytelników… Często jednak wracają do mnie te same pytania. Nie ma się co dziwić, bo każda sytuacja jest nieco inna i lepiej się upewnić, […]

Wypis ze szpitala po łacinie i co dalej

Jolanta Budzowska        17 lipca 2017        2 komentarze

Ten post  będzie o tym, czy wpisy w dokumentacji medycznej mogą być dokonywane przez lekarzy po łacinie. Zdarza się, że pacjenci nie wiedzą, jakie ostatecznie postawiono rozpoznanie, bo na karcie informacyjnej (wypisie) diagnozę wpisano tylko w języku łacińskim. Ale zanim przejdę do rzeczy,  kilka słów tytułem wstępu. Niedawno w jednym z komentarzy pojawiła się prośba o wskazanie adresów do „blogów […]

Biegli nie-od-spraw-medycznych, czyli arogancja władzy

Jolanta Budzowska        09 lipca 2017        Komentarze (1)

W zasadzie ten list powinien wystarczyć za cały post. Relacja poszkodowanej pacjentki mówi sama za siebie. Przeczytajcie. „Szanowna Pani Mecenas, Witam serdecznie. Zgodnie z wcześniejszymi ustaleniami chciałabym przekazać Pani informacje dotyczące wczorajszego „spotkania” z biegłym sądowym dr XX. Celowo nie użyłam słowa „badanie”, ponieważ badanie jako takie się nie odbyło mimo mojego stawiennictwa, ale o […]

Czy lekarz może być za stary, żeby leczyć?

Jolanta Budzowska        03 lipca 2017        9 komentarzy

Mieszkam w Krakowie, działam przed sądami w całej Polsce. Najszybciej docierają do mnie – siłą rzeczy – lokalne plotki i „afery” ze środowiska medycznego z Krakowa i Warszawy (bo to jednak w stolicy prowadzę najwięcej procesów o błąd medyczny). W Krakowie ostatnio huczy. Swoją drogą, tu łatwo o hałas, bo jednak wszystko, co ważne, dyskutowane jest w obrębie […]