Chirurg jak młody bóg

Jolanta Budzowska        15 lipca 2016        Komentarze (0)

Chirurg powinien być młody, mieć silną, sprawną i pewną rękę i wyśmienity wzrok, oraz nigdy nie powinien się poddawać. Celsus* zalecał też ćwiczenia fizyczne i racjonalną dietę, jako najpewniejszą drogę do zachowania dobrej kondycji. Był zdania, że chirurg musi współczuć swoim pacjentom, ale jednocześnie zachowywać dystans, który pozwoli mu uodpornić się na jęki. W przeciwnym razie mógłby ulec presji, by pracować szybciej, a co za tym idzie, mniej precyzyjnie lub nie ciąć wystarczająco głęboko.

Brzmi dobrze, prawda?

Najpewniej jednak nie wszyscy operatorzy czytają Celsusa.

Z wywiadu:

„Pacjentka miała wcześniej kilkukrotnie usuwane polipy nosowe z nosa i sitowia. Taki zabieg jest wykonywany w znieczuleniu miejscowym. W trakcie kolejnej operacji poczuła, że operator wykonywał skrobanie wewnątrz nosa i wciskał jej głowę w leżankę. W pewnym momencie operacji poczuła, że narzędzie gdzieś wpadło. Zorientowała się, że ma pokruszone kości sitowia. Wtedy, w czasie tej operacji przestała widzieć na lewe oko, a na prawe zaczęła widzieć bardzo źle. Równocześnie zachłystywała się krwią. Narzędzia operatora spowodowały dziury w kościach na podstawie czaszki i wystąpił płynotok.”

Fragment opinii biegłych:

„Odnosząc się do merytorycznej strony problemu należy stwierdzić, że wykonanie kolejnego zabiegu polipektomii (czwartego), przy stwierdzonej w badaniu ORL całkowitej niedrożności obu przewodów nosowych, bez powietrzności zatok szczękowych w badaniu radiologicznym, którym dysponował operator, bez wykonania uzupełniającej diagnostyki obrazowej takiej jak tomografia komputerowa lub rezonans magnetyczny twarzoczaszki, było postępowaniem nieprawidłowym. (…)

Pozwany był w pełni świadom ryzyka, jakie niesie zabieg polipektomii, bez pełnej znajomości potencjalnego pola operacyjnego, w tym dla narządu wzroku i ośrodkowego układu nerwowego. (…) Opis zawarty w protokole zabiegu naprawczego wskazuje na brak dostatecznej umiejętności operatora (laryngologa), bądź brak oczekiwanej ostrożności podczas zabiegu, a najdobitniej świadczy o tym przecięcie mięśnia prostego oka lewego.

Rozległość szkody w obrębie przedniego dołu czaszki obu oczodołów świadczy o tym, iż operator postępował w obrębie pola operacyjnego, bez oczekiwanej ostrożności i wyczucia. (…) Gdyby dzięki badaniom obrazowym o których mowa pozwany posiadł wiedzę o rozległości zmian u powódki, wiedziałby, iż zabieg ten winien być wykonany w warunkach sali operacyjnej w znieczuleniu ogólnym, z zastosowaniem nowoczesnych technik usuwania zmian zamykający drożność nosa. (…)

W związku z zabiegiem powódka doznała całkowitej utraty wzroku w oku lewym.”

Innej pointy, niż ostatnie zdanie z cytowanej opinii biegłych, nie będzie. Pointą nie jest także to, że zasądzone zadośćuczynienie wyniosło 500 tys. zł. Nie przywróciło powódce wzroku.

*Aulus Cornelius Celsus (ur. ok. 25 p.n.e., zm. ok. 50) – rzymski uczony, encyklopedysta. Mieszkał prawdopodobnie w Gallia Narbonensis. Jego dzieło De Medicina jest jedynym zachowanym tomem o wiele większej encyklopedii (za Wikipedią).

{ 0 komentarze… dodaj teraz swój }

Dodaj komentarz

Poprzedni wpis:

Następny wpis: