Styczeń 2026 roku w Polsce zapisał się jako miesiąc z ekstremalnymi mrozami. Temperatury spadały lokalnie poniżej -30°C (-39°C w niektórych doniesieniach, -27,7°C w Suwałkach). Takie warunki pogodowe, połączone z opadami śniegu i marznącego deszczu, spowodowały znaczący wzrost liczby urazów ortopedycznych. Nie ma więc lepszej okazji do zastanowienia się nad tym, co może pójść „nie tak” z rozpoznaniem i leczeniem złamania. Zapraszam więc do wspólnej analizy i omówienia konkretnego, prawdziwego przypadku. I choć dla mnie i dla poszkodowanego pacjenta to prawdziwe życie, a nie teoria, to za zgodą Klienta: uczmy się na (cudzych) błędach.
I. Pacjent doznał urazu nie na śliskim chodniku, a podczas gry w piłkę nożną. Wykonał zdjęcie RTG. W pewnej Bardzo Znanej Prywatnej Klinice zdjęcie to zostało opisane przez specjalistę radiologii A jako „drobna infrakcja paliczka środkowego – trzeciego – palca prawej stopy”.
Wizyta u ortopedy
II. W trakcie wizyty ortopedycznej odbytej tego samego dnia, lekarz ortopeda B, odczytał wynik badania RTG, i bez badania palpacyjnego stopy wydał zalecenia. Pacjent miał szynować stopę butem i ograniczyć chodzenie. Miał też dbać o przeciwobrzękowe ułożenie kończyny. Uznał zatem, że – tak jak zostało to opisane w RTG – pacjent doznał drobnego złamania trzeciego palca stopy. W zasadzie: pęknięcia, niewymagającego szczególnego leczenia.

Zdjęcie RTG I – opisane przez radiologa A i podstawa diagnozy ortopedy B
Nierozpoznanie złamania (właściwego palca)
III. Poszkodowany nadal jednak odczuwał ból w kontuzjowanej nodze. Problem był taki, że ból doskwierał mu nie w trzecim palcu, jakby na to wskazywał wynik badania, tylko w śródstopiu. Zrobił zdjęcie kontrolne (Zdjęcie II). To kolejne RTG zostało opisane przez innego specjalistę radiologa (C). Ponownie opisano je jednak jako „drobna infrakcja podstawy paliczka środkowego palca III stopy prawej.”

Zdjęcie RTG II – opisane przez radiologa C
Pacjent i jego dwie prawe stopy
IV. Pacjent, zaniepokojony rozbieżnościami między opisem RTG a tym, w którym miejscu i jak bardzo go bolała stopa, zaczął podejrzewać, że doszło do nierozpoznania złamania. Skorzystał z teleporady u lekarza ortopedy D w tej samej Bardzo Znanej Prywatnej Klinice. Ortopeda analizując w systemie dotychczasową historię leczenia pacjenta, złapał się za głowę (tak można sobie to wyobrazić). Potwierdził przypuszczenia mojego klienta, że zdjęcie RTG I i zdjęcie RTG II przedstawiają dwie różne (prawe) stopy.
Napisał tak:
„Na zdjęciu RTG I obraz prawidłowy stopy, pęknięcie palca III, na zdjęciu RTG II złamanie II k. śródstopia kompletnie nieopisane przez radiologa, kostnina obfita (?) brak zrostu – pacjent nie miał nowego urazu – konieczna wizyta stacjonarna pilna celem wyjaśnienia sytuacji.”
Weryfikacja diagnozy
V. Pacjent zrezygnował z usług Bardzo Znanej Prywatnej Kliniki, bo wizyta stacjonarna mogła się odbyć jedynie u ortopedy B, do którego stracił zaufanie. Wykonał kolejne zdjęcie RTG (Zdjęcie RTG III) w innym podmiocie leczniczym.

Zdjęcie RTG III
Ortopeda E w tej placówce potwierdził, że u pacjenta doszło do poważnego złamania drugiej kości śródstopia. Początkowa diagnoza postawiona w Bardzo Znanej Prywatnej Klinice była nieprawidłowa.
Pytania
- Czy popełniono błąd medyczny?
- Jeśli tak, to jaki?
- Jeśli tak, to kto popełnił błąd?
- Kto odpowiada w stosunku do pacjenta?
***
Odpowiedzi
ad. 1 Oczywiście, tak. Poniżej omówienie tragedii pomyłek, do których doszło.
ad. 2, 3 i 4
a) W Bardzo Znanej Prywatnej Klinice prawdopodobnie pomylono zdjęcia dwóch różnych pacjentów. Jest to błąd organizacyjny. Pacjent nie ma obowiązku dociekać, kto go popełnił. Odpowiada Klinika i jej ubezpieczyciel. Radiolog A prawidłowo opisał zdjęcie RTG I – tyle, że nie było to zdjęcie leczonego pacjenta.
b) Ortopeda B, dysponując zdjęciem innego niż mój Klient pacjenta, postawił błędną diagnozę i wydał błędne zalecenia. Popełnił błąd diagnostyczny i błąd terapeutyczny. Mógł go z łatwością uniknąć, gdyby przeprowadził dokładny wywiad z pacjentem i gdyby dokładnie zbadał stopę pacjenta. Na jego usprawiedliwienie w pewnym stopniu przemawia fakt, że zasugerował się błędnym zdjęciem RTG. Jeśli lekarza łączyła z Kliniką umowa cywilnoprawna, pacjent może domagać się odszkodowania solidarnie od lekarza i Kliniki, a także od ich ubezpieczycieli.
c) Lekarz radiolog C, opisujący zdjęcie RTG II, popełnił rażący błąd. Dysponując właściwym zdjęciem RTG właściwego pacjenta, na którym było widoczne złamanie kości II, opisał złamanie palca III. Rozkład odpowiedzialności wygląda jak w punkcie b), z naciskiem na odpowiedzialność lekarza radiologa C i jego ubezpieczyciela.
Jak widać, podczas leczenia zdarzają się sytuacje, o których się nie śniło filozofom. Czy to tylko teoria, ciekawy kazus? Niestety nie. W wyniku zamiany zdjęć i postawieniu na tej podstawie nieprawidłowej diagnozy, poszkodowany pacjent nie dostał adekwatnych do stanu zdrowia zaleceń. Doszło do nierozpoznania złamania kości śródstopia. Złamanie nie zostało należycie zaopatrzone. Konsekwencją jest opóźniony i nieprawidłowy zrost kości.



















