Jolanta Budzowska

radca prawny

Partner w kancelarii Budzowska Fiutowski i Partnerzy. Radcowie Prawni (BFP) z siedzibą w Krakowie. Specjalizuje się w reprezentacji osób poszkodowanych w cywilnych procesach sądowych w sprawach związanych ze szkodą na osobie, w tym w szczególności z tytułu błędów medycznych oraz z tytułu naruszenia dóbr osobistych.
[Więcej >>>]

Jak uzyskać odszkodowanie?

Odszkodowanie za zapalenie otrzewnej

Jolanta Budzowska07 sierpnia 2019Komentarze (1)

Lekarze często mówią, że nie jest błędem uszkodzenie sąsiednich narządów podczas operacji w obrębie jamy brzusznej. Błędem medycznym jest nierozpoznanie tego uszkodzenia i nienaprawienie go. Na przykład, gdy lekarz nie zauważy i nie zeszyje uszkodzonej ścinki jelita.  Kolejna „szansa” na naprawę uszkodzenia śródoperacyjnego jest w krótkim czasie po operacji. Jeśli objawy zostaną zlekceważone i jatrogenne uszkodzenie około operacyjne nie zostanie zaopatrzone, dochodzi do zapalenia otrzewnej.

W jednej z prowadzonych przeze mnie spraw przebieg wydarzeń był właśnie taki, jakiego powinno się za wszelką cenę unikać…

Ból brzucha po operacji

Pacjentka poddała się operacji usunięcia torbieli jajnika lewego. W trakcie operacji nie stwierdzono żadnych powikłań. Do dnia wypisu jej stan zdrowia nie budził zastrzeżeń. Niestety już pięć dni później w południe trafiła do szpitala z silnymi bólami brzucha i wzdęciami. Nie wykonano wówczas żadnych badań dodatkowych: morfologii krwi ani badania stężenia CRP w celu stwierdzenia lub wykluczenia stanu zapalnego. Nie zlecono też RTG lub USG jamy brzusznej. Brak oceny obrazowej miejsca operowanego opóźnił rozpoznanie rozprzestrzenienia się stanu zapalnego w jamie brzusznej i późniejszego zapalenia otrzewnej. Pacjentkę odesłano do domu.

Badanie palpacyjne-zapalenie otrzewnej

Badanie palpacyjne-zapalenie otrzewnej
– freepek

Opóźniona operacja

Kolejny raz zgłosiła się do szpitala już kilka godzin później. Wówczas już zostawiono ją na obserwacji. Operację wykonano jednak z kilkunastogodzinnym opóźnieniem. Leczenie nie zakończyło się  sukcesem. Pacjentka przeszła jeszcze wiele zabiegów, zmarła po kilkunastu dniach.

Biegli stwierdzili, że wykonanie wymaganych badań mogłoby doprowadzić do wcześniejszego rozpoznania rozwijającego się zapalenia otrzewnej. Wczesne rozpoznanie wraz z wdrożeniem leczenia zwiększyłoby szanse wyleczenia, umożliwiłoby zdiagnozowanie zapalenia otrzewnej w bardzo wczesnej fazie. Stwierdzenie objawów sugerujących podejrzenie perforacji jelita powodującego rozwój kałowego zapalenia otrzewnej jest ich zdaniem bezwzględnym wskazaniem do przeprowadzenia operacji w trybie pilnym.

Zapalenie otrzewnej – do uniknięcia?

Faktem jest, że leczenie zapalenia otrzewnej nie jest łatwe, a w przypadkach złożonych z towarzyszącą niewydolnością wielonarządową śmiertelność w tym schorzeniu może sięgać nawet 20 – 40%. Tym większe znaczenie ma jak najwcześniejsze podjęcie właściwych działań diagnostycznych i leczniczych w celu zdiagnozowania podejrzenia zapalenia otrzewnej.

W opisywanej sprawie sąd podkreślił, że wprawdzie nie jest możliwe stwierdzenie z całkowitą pewnością, że gdyby błędy w leczeniu nie miały miejsca, nie wystąpiłby skutek w postaci śmierci pacjenta. Szybsze podjęcie leczenia zwiększyłoby szanse na opanowanie skutków zapalenia otrzewnej, ale nie gwarantowałoby wyleczenia.

Zadośćuczynienie za śmierć żony

Te ustalenia pozwoliły sądowi na zasądzenie na rzecz męża zmarłej pacjentki 200 tys. zł. zadośćuczynienia za krzywdę doznaną w związku ze śmiercią osoby bliskiej.  Zdaniem sądu, można z dużym prawdopodobieństwem stwierdzić, że gdyby właściwe badania zostały przeprowadzone wcześniej i tym samym wcześniej podjętoby leczenie operacyjne po zdiagnozowaniu objawów wskazujących na zapalenie otrzewnej, prawdopodobieństwo wystąpienia śmierci pacjentki byłoby mniejsze.

Bezpośrednią przyczyną śmierci żony powoda była perforacja jelita i powstałe na skutek tego ostre, kałowe zapalenie otrzewnej oraz jego następstwa. Można było tego uniknąć, gdyby nie opóźnione decyzje lekarzy.

Jeżeli chcesz skorzystać z pomocy prawnej, zapraszam Cię do kontaktu:

tel.: (12) 428 00 70e-mail: j.budzowska@bf.com.pl

{ 1 komentarz… przeczytaj go poniżej albo dodaj swój }

Anna, wiejska lekarzyna ;) Sierpień 9, 2019 o 20:22

Brak badań dodatkowych wynika z oszczędności. Oszczędza szpital. Kiedy ktoś decyduje się zostać lekarzem musi mieć świadomość, że osobiście odpowiada za podjęte przez siebie decyzje, tyle, że na szpitalnych oddziałach odpowiedzialność się rozmywa. Wydaje mi się, że gdyby pacjentka była bliską lekarzowi osobą, to racjonalniej by pomyślał, o czym może świadczyć ból brzucha u pacjentki po laparotomii i zrobił chociaż morfologię z OB, CRP (ok. 20 zł), a potem usg jamy brzusznej (ok. 60 zł). Rozumiem opinię biegłych, że nie wiadomo, czy pacjentkę udałoby się uratować, ale śmiertelność to 20% – i dużo, i mało. Za późna reakcja dała 100%.
Może każdy lekarz powinien mieć wdrukowany imperatyw pomyślenia: “co bym zrobił/a, gdyby to był/a mój/moja bliski/a”/

Odpowiedz

Dodaj komentarz

Poprzedni wpis: