Nie tak dawno pisałam o moich doświadczeniach z sądem w Londynie i o tym, jak na wyspach wygląda rozpatrywanie roszczeń poszkodowanych. Emocje, związane z występowaniem przed tamtejszym sądem, trochę już w mnie opadły, ale nadal jestem pod wrażeniem tego, jak w Wielkiej Brytanii stosuje się prawo. Taka na przykład koronna zasada, która jest niemal identyczna […]















