Nie ulega wątpliwości, że każdy szpital odpowiada za bezpieczeństwo pacjenta, który przebywa na jego terenie i jest w nim leczony. Odpowiedzialność szpitala psychiatrycznego jest jednak dodatkowo uwarunkowana specyfiką schorzeń, na jakie cierpią hospitalizowani tam pacjenci. Pacjenci ci wymagają m.in. ściślejszego nadzoru czy odpowiedniego zabezpieczenia budynku. Z orzecznictwa sądów polskich wynika, że szpitale te są odpowiedzialne także za zapobieżenie zdarzeniom, które w normalnych okolicznościach byłyby trudne do przewidzenia.
***
Zamiast czytania, możesz posłuchać:
***
Pozostawienie pacjenta poza oddziałem
W jednej ze spraw sąd apelacyjny zasądził na rzecz ojca zmarłego pacjenta kwotę 180 tys. zł. tytułem zadośćuczynienia za krzywdę związaną ze śmiercią osoby bliskiej. Sąd przyjął, że szpital psychiatryczny ponosi odpowiedzialność za śmierć pacjenta, który popełnił samobójstwo.
Zdaniem sądu, zachowanie pielęgniarza było niewłaściwe, bowiem pozostawił on pacjenta poza oddziałem zamkniętym, mimo że zgodnie z zaleceniem lekarza ten chory nie mógł opuszczać samodzielnie oddziału. Szpital nie zapewnił odpowiednich warunków nadzoru i opieki nad pacjentem. Obowiązkiem szpitala było niedopuszczenie, aby pacjent miał możliwość zrealizowania nachodzących go myśli samobójczych. W drugiej kolejności szpital powinien był zastosować takie leczenie, które pomogłoby choremu uporać się z dręczącymi go problemami. (Wyrok SA w Warszawie, sygn. I ACa 478/19).
Odpowiedzialność szpitala psychiatrycznego za nieprzestrzeganie regulaminu
Podobny sposób myślenia zaprezentował Sąd Apelacyjny w Poznaniu w sprawie sygn. I ACr 39/95. Pacjentce, po spacerze, wbrew ówczesnym zasadom szpitala, nie odebrano odzieży wierzchniej (a była to zima), a ona, bez wiedzy kogokolwiek, opuściła budynek szpitala. Jej nieobecność zauważono dopiero przy wieczornym wydawaniu leków. Nie poinformowano policji. Męża powiadomiono dopiero, gdy następnego dnia przyszedł odwiedzić żonę. Chorą odnaleziono po kilku dniach martwą. Popełniła samobójstwo rzucając się pod pociąg.
Sąd podkreślił, że nie ma pewności, czy gdyby pacjentce odebrano odzież zimową, to zapobiegłoby to jej ucieczce i zrealizowaniu zamiaru samobójstwa. Należy jednak uznać, że w takich sytuacjach wystarczy pośredni związek przyczynowy. Przyczyną szkody jest w takich przypadkach zaniechanie czynności, które mogłyby zapobiec przedsięwzięciu lub zrealizowaniu zamachu samobójczego.
Nieudana próba samobójcza
W kolejnej sprawie sąd uznał odpowiedzialność szpitala psychiatrycznego za szkodę na zdrowiu pacjentki, która po próbie samobójczej co prawda przeżyła, ale doszło do poważnych komplikacji zdrowotnych. Chora użyła do próby samobójczej kabla od magnetofonu, który nie został prawidłowo zabezpieczony. Sąd uznał, że
„odbieranie chorym takich przedmiotów należało do normalnych metod zapewniających chorym bezpieczeństwo nie zaś do środków szczególnych, stosowanych jedynie wyjątkowo, w razie potrzeby”.
Zdaniem sądu, biorąc pod uwagę okoliczności i zachowanie pacjentki, przy zachowaniu należytej staranności zdarzenie to powinno być przewidywalne. W konsekwencji sąd przyjął, że zachodzi normalny związek przyczynowo-skutkowy między zaniedbaniem personelu szpitala psychiatrycznego a pogorszeniem stanu zdrowia pacjentki. Pacjentce zasądzono więc 500 tys. zł. zadośćuczynienia oraz miesięczną rentę (Wyrok Sądu Apelacyjnego w Łodzi I ACa 852).

















{ 0 komentarze… dodaj teraz swój }