Jolanta Budzowska

radca prawny

Partner w kancelarii Budzowska Fiutowski i Partnerzy. Radcowie Prawni (BFP) z siedzibą w Krakowie. Specjalizuje się w reprezentacji osób poszkodowanych w cywilnych procesach sądowych w sprawach związanych ze szkodą na osobie, w tym w szczególności z tytułu błędów medycznych oraz z tytułu naruszenia dóbr osobistych.
[Więcej >>>]

Jak uzyskać odszkodowanie?

Wysokie odszkodowanie za błąd medyczny: rok 2024

Jolanta Budzowska08 grudnia 20242 komentarze

Wysokie odszkodowanie za błąd medyczny – co to znaczy w dzisiejszych czasach? W poszukiwaniu najciekawszych wyroków w tzw. sprawach medycznych, wydanych i opublikowanych w 2024 r. trafiłam w bazie Legalis  na… zanonimizowany wyrok wydany w jednej z prowadzonych przez kancelarię BFP spraw. Oto relacja z tego procesu.

***

Nie chcesz czytać? Posłuchaj!

 

***

U poszkodowanej pacjentki zdiagnozowano torbiel jajnika prawego. Ponieważ miała za sobą już kilka operacji w obrębie jamy brzusznej, lekarze, planując zabieg usunięcia torbieli, spodziewali się komplikacji. Zabieg należał do kategorii technicznie trudnych i obarczonych wysokim ryzykiem uszkodzenia innych narządów. Dlatego pacjentka uzgodniła z ginekologiem, że w operacji będzie uczestniczył także chirurg.  

Zmiana planu operacji i jatrogenne uszkodzenia

Niestety mimo ustalenia planu leczenia w operacji nie wziął udziału chirurg. Przeprowadził ją zaś specjalista ginekologii, położnictwa i onkologii w asyście dwóch lekarzy rezydentów bez specjalizacji. Lekarz ten uznał, że jest doświadczonym ginekologiem, a obecność drugiej osoby (profesora) by mu przeszkadzała.

W trakcie operacji doszło do uszkodzenia jelit powódki w sześciu miejscach. Pomiędzy powłokami brzusznymi a narządem płciowym znajdował się konglomerat pozrastanych jelit. Zrosty uniemożliwiały, bez ich rozdzielenia, dotarcie do chorego jajnika. W wyniku rozdzielania zrostów doszło do kilkukrotnego pełnościennego uszkodzenia jelit. W trakcie operacji nie został wezwany do pomocy chirurg. Zszycia uszkodzeń jelit dokonał operator – lekarz ginekolog. 

Powikłania pooperacyjne

Po operacji, choć nie od razu, u pacjentki pojawiły się silne bóle brzucha, rozdęcie pętli jelitowej, brak perystaltyki i inne niepokojące objawy. Kiedy po jakimś czasie zdecydowano się na reoperację, okazało się, że jama otrzewna wypełniona jest dwoma litrami zielonkawo-żółtej treści jelitowej. Doszło do rozlanego zapalenia otrzewnej. Stwierdzono rozejście się szwów jelitowych po poprzedniej operacji i przeciek treści jelitowej w miejscach rozejścia. Wyłoniono u pacjentki stomię, czyli sztuczny odbyt. 

Stan pacjentki był ciężki. Doszło do niewydolności oddechowej, wstrząsu septycznego i jatrogennego uszkodzenia wątroby. Po miesiącach intensywnego leczenia, w tym operacyjnego, stan pacjentki ustabilizowano. Z uwagi na skrajne niedożywienie i wyniszczenie organizmu, konieczne było żywienie pozajelitowe.

Co na to Sąd?

Sąd uznał za zasadne nasze zarzuty.  Odnośnie leczenia operacyjnego chodziło przede wszystkim o prowadzenia zabiegu bez chirurga, w sytuacji, gdy zrostów jelit można było się spodziewać;

Za nieprawidłowe Sąd uznał także postępowanie pooperacyjne:

  • zbyt szybkie usunięcie drenów, 
  • podawanie niewłaściwych leków, 
  • zbyt mało badań diagnostycznych, gdy zaczęły się ujawniać powikłania, 
  • zbyt późna reakcja na te powikłania i otwarcie ponowne jamy brzusznej w sytuacji, gdy nagromadziło się w niej około 2 litry treści jelitowej, 
  •  doprowadzenie do sepsy i bezpośredniego zagrożenia życia.

Błąd medyczny – skutki dla pacjentki

Pacjenta przeszła gehennę. Walka o życie, potworny ból, stres, poczucie krzywdy, bezsilność – to tylko te skutki, które pojawiły się bezpośrednio po operacji. Do tego doszło dwuletnie odżywiania dojelitowe, stomia i konieczność korzystania z pomocy osób trzecich. Pacjentka straciła pracę, odszedł od niej mąż, pogorszyły się jej stosunki z córką. Życie powódki nie tak miało wyglądać po planowanym zabiegu usunięcia torbieli z jajnika… Biegli ocenili, że uszczerbek na zdrowiu, jakiego doznała, miał charakter długotrwały i wyniósł aż 80%.

Z tytułu szkody na zdrowiu Sąd uznał za odpowiednią kwotę zadośćuczynienia 500.000 zł.

Sąd zasądził także odszkodowanie, rentę i odsetki ustawowe od przyznanych kwot oraz obciążył pozwany szpital kosztami procesu.

Operacja - błąd medyczny

Operacja – błąd medyczny, błąd jatrogenny

Zadośćuczynienie za naruszenie praw pacjenta

Sąd podzielił nasz pogląd, że pacjentce należy się także o zadośćuczynienie z ustawy o prawach pacjenta i Rzeczniku Praw Pacjenta – za naruszenie praw pacjenta.  W tym przypadku doszło do rażącego naruszenia praw pacjenta w postaci:

  • prawa do uzyskania świadczeń zdrowotnych świadczonych z należytą starannością,
  • prawa do przyjmowania prawidłowych leków,
  • prawa do wykonania reoperacji (po powikłaniach) we właściwym czasie,
  • prawa do prawidłowego prowadzenia dokumentacji medycznej,

i wreszcie, co było bardzo istotne dla powódki –

  • prawa do udziału w skomplikowanym zabiegu lekarza chirurga. 

Nadużycie przez lekarza zaufania pacjenta

Sąd uznał, że adekwatne do doznanej krzywdy za naruszenie praw pacjenta będzie zadośćuczynienie w kwocie 50 000 zł. W uzasadnieniu odkreślił, że pacjentka przede wszystkim ufała swojemu lekarzowi. Była pewna, że uzgodnienie co do obecności chirurga podczas operacji będzie respektowane. O ile być może nawet chirurgowi nie udałoby się uniknąć perforacji jelit pacjentki, to jednak z całą pewnością dawał on większe szanse, że operacja przebiegnie bez powikłań. Jeżeli nawet powikłania by wystąpiły, to skuteczniej można byłoby zapobiec ich skutkom.

Wysokie odszkodowanie za błąd medyczny?

I tak dochodzimy do sedna: czy zasądzone kwoty można uznać za „wysokie odszkodowanie za błąd medyczny”?  W mojej ocenie nie. Inna rzecz, że obiektywnie, na tle innych wyroków, jest to korzystne rozstrzygnięcie i wysoka rekompensata. 

Uważam jednak, że utrata zdrowia, wieloletnie leczenie, cierpienie psychiczne i fizyczne, zrujnowanie życia osobistego – to wszystko zasługuje na znacznie wyższe kwoty, pozwalające choć w części – bo tylko materialnie – wynagrodzić doznaną krzywdę. Jeśli np. przyjmiemy, że cena metra kwadratowego mieszkania w Warszawie to 20.000 zł., to za przyznane zadośćuczynienie za szkodę na zdrowiu poszkodowana pacjentka może sobie kupić jedynie 25 m.kw… 

Marna to pociecha. 

 

***

 

Wyrok

Sądu Apelacyjnego w Warszawie – I Wydział Cywilny

z dnia 15 maja 2024 r.

I ACa 2059/22

Teza

Zgodnie z art. 4 ust. 1. ustawy o prawach pacjenta i Rzeczniku Praw Pacjenta w razie zawinionego naruszenia praw pacjenta sąd może przyznać poszkodowanemu odpowiednią sumę tytułem zadośćuczynienia pieniężnego za doznaną krzywdę na podstawie art. 448 Kodeksu cywilnego. Z kolei w świetle art. 8 powyższej ustawy pacjent ma prawo do świadczeń zdrowotnych udzielanych z należyta starannością przez podmioty udzielające świadczeń zdrowotnych w warunkach odpowiadających określonym w odrębnych przepisach wymaganiom fachowym i sanitarnym. Przy udzielaniu świadczeń zdrowotnych osoby wykonujące zawód medyczny kierują się zasadami etyki zawodowej określonymi przez właściwe samorządy zawodów medycznych. Wynikające z tych przepisów prawo do świadczeń zdrowotnych odpowiadających wymaganiom wiedzy medycznej oraz odpowiednich warunków uzasadnia oczekiwanie pacjenta, że zastosowane wobec niego metody lecznicze i diagnostyczne, odpowiadające związanym z tym potrzebom, będą oparte będą na sprawdzonych i aktualnych metodach, będą więc świadczeniami odpowiedniej jakości, zaś warunki ich świadczenia w zakresie higieny będą mieściły się w aktualnych standardach sanitarnych. O naruszeniu praw pacjenta decydują więc inne okoliczności, aniżeli te, które winny być brane pod uwagę przy określaniu wysokości zadośćuczynienia za krzywdę związaną z rozstrojem zdrowia.

W czym mogę Ci pomóc?

    Twoje dane osobowe będą przetwarzane przez Budzowska Fiutowski i Partnerzy. Radcowie Prawni w celu obsługi przesłanego zapytania. Szczegóły: polityka prywatności.

    { 2 komentarze… przeczytaj je poniżej albo dodaj swój }

    Michał 29 lipca, 2025 o 18:34

    Pani Mecenas,
    jeżeli dojdzie do uniewinnienia w procesie karnym o błąd medyczny, to sąd cywilny może przyznać odszkodowanie? Jeśli tak, to jak to jest możliwe skoro np w karnym stwierdzono, że do błędu nie doszło, a w cywilnym że doszło?

    Odpowiedz

    Jolanta Budzowska 10 sierpnia, 2025 o 13:27

    Tak, jest to możliwe. Za błąd medyczny może np. odpowiadać inny członek personelu medycznego albo szkoda na zdrowiu pacjenta może być skutkiem tzw. winy organizacyjnej.

    Odpowiedz

    Dodaj komentarz

    Na blogu jest wiele artykułów, w których dzielę się swoją wiedzą bezpłatnie.

    Jeśli potrzebujesz indywidualnej pomocy prawnej, napisz do mnie :)

    Przedstaw mi swój problem, a ja zaproponuję, co możemy wspólnie w tej sprawie zrobić i ile będzie kosztować moja praca.

    Twoje dane osobowe będą przetwarzane przez Budzowska Fiutowski i Partnerzy. Radcowie Prawni w celu obsługi komentarzy. Szczegóły: polityka prywatności.

    Poprzedni wpis:

    Następny wpis: