Jolanta Budzowska

radca prawny

Partner w kancelarii Budzowska Fiutowski i Partnerzy. Radcowie Prawni (BFP) z siedzibą w Krakowie. Specjalizuje się w reprezentacji osób poszkodowanych w cywilnych procesach sądowych w sprawach związanych ze szkodą na osobie, w tym w szczególności z tytułu błędów medycznych oraz z tytułu naruszenia dóbr osobistych.
[Więcej >>>]

Jak uzyskać odszkodowanie?

Wstrząs anafilaktyczny po antybiotyku

Jolanta Budzowska29 września 2026Komentarze (0)

35-letnia pacjentka zmarła po wstrząsie anafilaktycznym, do którego doszło podczas podawania antybiotyku przed planowanym zabiegiem. Z dokumentacji miało wynikać, że przy przyjęciu do szpitala wpisała uczulenie na penicylinę. W kolejnej ankiecie, wypełnianej bezpośrednio przed operacją, tej informacji już nie podała.

Czy brak powtórzenia informacji o alergii zwalnia personel medyczny z odpowiedzialności? W mojej ocenie nie. Ankieta może być elementem wywiadu medycznego, ale nie zastępuje rozmowy z pacjentem, analizy całej dokumentacji ani oceny bezpieczeństwa wybranego leczenia.

Na razie nie wiadomo, czy w tej konkretnej sprawie doszło do błędu medycznego. Okoliczności śmierci pacjentki bada prokuratura, a odpowiedź na najważniejsze pytania będzie wymagała opinii biegłych.

Najważniejsze wnioski

  • Zebranie pełnego wywiadu, w tym informacji o uczuleniach i wcześniejszych reakcjach na leki, jest obowiązkiem personelu medycznego.
  • Lekarz nie powinien opierać decyzji o podaniu antybiotyku wyłącznie na jednej, ostatniej ankiecie.
  • Treść ankiety ma znaczenie dla oceny odpowiedzi podanych przez pacjenta.
  • Rozbieżność między formularzami powinna zostać wyjaśniona przed podaniem leku.
  • Dobór leku musi uwzględniać alergie, ryzyko reakcji krzyżowych, przyjmowane przez pacjenta preparaty oraz możliwe interakcje.
  • Sam fakt wystąpienia wstrząsu anafilaktycznego nie przesądza o błędzie.
  • Zawsze weryfikacji powinna też podlegać prawidłowość postępowania ratunkowego.
  • W razie śmierci pacjenta jego najbliżsi mogą dochodzić własnych roszczeń, między innymi zadośćuczynienia, odszkodowania i renty.

Uczulenie wpisane w dokumentacji

Jak opisała „Gazeta Wyborcza”, Katarzyna zgłosiła się do Radomskiego Szpitala Specjalistycznego na planowy, rutynowy zabieg. Przed operacją rozpoczęto podawanie antybiotyku z grupy cefalosporyn. Już w czasie podawania leku rozwinęła się gwałtowna reakcja alergiczna, a następnie doszło do zatrzymania krążenia.

Wstrząs anafilatyczny - algorytm postępowania

Po resuscytacji pacjentkę przeniesiono na oddział intensywnej terapii. Nie odzyskała świadomości i po kilkunastu dniach zmarła.

Z informacji przekazanych przez prokuraturę wynika, że w ankiecie sporządzonej przy przyjęciu do szpitala pacjentka wpisała uczulenie na penicylinę. W formularzu wypełnionym bezpośrednio przed zabiegiem takiego wpisu już nie było. Według nieoficjalnych ustaleń dziennikarki kilka miesięcy wcześniej pacjentka miała przejść silną reakcję po podaniu penicyliny. Okoliczność ta wymaga jednak potwierdzenia w dokumentacji i postępowaniu dowodowym.

Ankieta nie zastępuje wywiadu medycznego

Pacjent może czegoś nie pamiętać. To, że umknie mu z pamięci nazwa leku, a tym bardziej substancji czynnej,  czy skojarzy „uczulenie” jedynie z wysypką, bez połączenia tego z wcześniejszą dusznością, obrzękiem czy utratą przytomnością, to nie są rzeczy, za które można winić pacjenta.  Pacjent nie zawsze też przywiązuje do nich odpowiednią wagę. Może również uznać, że skoro informację podał już przy przyjęciu, znajduje się ona w dokumentacji i nie musi jej powtarzać po raz kolejny.

Znaczenie ma też sposób sformułowania pytania. Ogólne „Czy jest Pan uczulony?” może nie wystarczyć. Pytania powinny dotyczyć między innymi:

  • leków, po których wcześniej wystąpiła reakcja;
  • charakteru i nasilenia objawów;
  • czasu, jaki upłynął od reakcji;
  • przebytych wstrząsów anafilaktycznych;
  • innych przyjmowanych leków, także dostępnych bez recepty i suplementów.

Pacjent powinien przekazać personelowi wszystkie znane mu informacje o alergiach. Nie oznacza to jednak, że odpowiedzialność za zebranie wywiadu można przerzucić na chorego wraz z formularzem i długopisem.

Pacjent ma prawo do świadczeń odpowiadających aktualnej wiedzy medycznej i udzielanych z należytą starannością. Wynika to wprost z art. 6 i 8 ustawy o prawach pacjenta i Rzeczniku Praw Pacjenta. Obowiązek personelu ma charakter aktywny: trzeba zadać odpowiednie pytania, odnotować odpowiedzi, przeanalizować wcześniejsze wpisy i wyjaśnić zauważone sprzeczności.

W tej sprawie informacja o uczuleniu miała znajdować się w dokumentacji szpitalnej. Powstaje więc zasadnicze pytanie: czy osoba kwalifikująca pacjentkę do podania antybiotyku zapoznała się z pierwszą ankietą i dlaczego rozbieżność między dokumentami nie została wyjaśniona?

Bezpieczny dobór leku

Przy wyborze antybiotyku należy uwzględnić nie tylko rozpoznanie i planowany zabieg. Trzeba wziąć pod uwagę stan pacjenta, choroby współistniejące, funkcję nerek i wątroby, przyjmowane leki, możliwe interakcje, przeciwwskazania oraz wcześniejsze reakcje nadwrażliwości.

Szczególnej uwagi wymagają możliwe reakcje krzyżowe pomiędzy poszczególnymi grupami antybiotyków. Nie oznacza to, że każda osoba uczulona na penicylinę bezwzględnie nie może otrzymać żadnej cefalosporyny. Ocena ryzyka zależy między innymi od konkretnej substancji oraz rodzaju wcześniejszej reakcji. Jeżeli jednak pacjent przebył ciężką reakcję alergiczną, informacja ta musi zostać uwzględniona przy wyborze leku i organizacji jego podania.

Według materiału prasowego dokumentacja dotycząca zastosowanego preparatu zawierała ostrzeżenie o możliwości reakcji krzyżowej u osób uczulonych na penicyliny. Dokładna ocena decyzji medycznej wymaga znajomości nazwy leku, wskazania do jego zastosowania, dostępnych alternatyw i pełnego wywiadu pacjentki. Aktualne informacje o przeciwwskazaniach, ostrzeżeniach oraz interakcjach należy sprawdzać w Charakterystyce Produktu Leczniczego dostępnej w urzędowym rejestrze produktów leczniczych.

Biegli ocenią również akcję ratunkową

Wstrząs anafilaktyczny może rozwinąć się bardzo szybko. Nawet prawidłowo dobrany lek może wyjątkowo wywołać reakcję, której wcześniej nie dało się przewidzieć. Nie każde powikłanie oznacza więc błąd lekarza.

Ocena sprawy nie powinna jednak kończyć się na pytaniu, czy wolno było zastosować dany antybiotyk. Biegli powinni ustalić również:

  • kiedy pojawiły się pierwsze objawy reakcji;
  • jak szybko przerwano podawanie preparatu;
  • kiedy rozpoznano anafilaksję;
  • czy i kiedy podano adrenalinę;
  • czy dawka i droga podania były prawidłowe;
  • czy pacjentka była właściwie monitorowana;
  • czy blok operacyjny był przygotowany na gwałtowne powikłanie;
  • czy postępowanie ratunkowe odpowiadało aktualnej wiedzy medycznej.

W jednej ze spraw prowadzonych przez Kancelarię BFP pacjentka dostała w przychodni antybiotyk w zastrzyku, po którym rozwinął się wstrząs anafilaktyczny. Adrenalina znajdowała się w przychodni, lecz nie została podana niezwłocznie. Biegli uznali to zaniechanie za istotne uchybienie, a sąd karny stwierdził winę lekarki. Opis sprawy znajduje się tutaj: „Wyrok karny – wstrząs anafilaktyczny”.

W innej prowadzonej przez nas sprawie błędne przepisanie leku podczas teleporady doprowadziło do wstrząsu anafilaktycznego i trwałego uszczerbku na zdrowiu. W postępowaniu przedprocesowym pacjentka otrzymała łącznie ponad 270 tys. zł rekompensaty oraz miesięczną rentę. Więcej: „Wadliwa teleporada – wypłata w postępowaniu likwidacyjnym”.

Te sprawy pokazują, że odpowiedzialność może dotyczyć zarówno decyzji o zastosowaniu leku, jak i reakcji personelu na rozwijające się zagrożenie.

Jakich roszczeń może dochodzić poszkodowany pacjent?

Jeżeli pacjent przeżyje wstrząs, ale dozna uszkodzenia mózgu wskutek niedotlenienia, niepełnosprawności albo innych następstw zdrowotnych, może dochodzić:

  • zadośćuczynienia za ból, cierpienie, utratę sprawności i zmianę całego dotychczasowego życia;
  • odszkodowania obejmującego koszty leczenia, rehabilitacji, leków, sprzętu i opieki;
  • renty z tytułu zwiększonych potrzeb albo utraty zdolności do pracy;
  • ustalenia odpowiedzialności pozwanego za następstwa, które mogą ujawnić się w przyszłości;
  • zadośćuczynienia za zawinione naruszenie praw pacjenta, jeżeli doszło na przykład do udzielenia świadczeń bez należytej staranności.

Jakie roszczenia przysługują rodzinie po śmierci pacjenta?

Roszczenia bliskich po śmierci pacjenta są ich własnymi roszczeniami.

Zgodnie z art. 446 Kodeksu cywilnego rodzina może dochodzić:

  • zadośćuczynienia za krzywdę spowodowaną śmiercią najbliższej osoby;
  • odszkodowania za znaczne pogorszenie sytuacji życiowej;
  • renty, jeżeli zmarły miał obowiązek alimentacyjny albo stale dostarczał bliskiej osobie środków utrzymania;
  • zwrotu kosztów leczenia i pogrzebu na rzecz osoby, która je poniosła.

Wysokość zadośćuczynienia ocenia się indywidualnie. Znaczenie mają między innymi rzeczywiste więzi rodzinne, wiek zmarłego i bliskich, wspólne życie, nagłość śmierci oraz jej wpływ na dalsze funkcjonowanie rodziny. Pisałam o tym szerzej we wpisie „Zadośćuczynienie czy rachunek za śmierć”.

Rodzina może także rozważyć wniosek do Funduszu Kompensacyjnego Zdarzeń Medycznych, jeżeli zdarzenie pozostawało w związku ze świadczeniami finansowanymi ze środków publicznych i udzielanymi w szpitalu. Jest to droga pozasądowa, niewymagająca wykazania winy. Przyjęcie świadczenia wpływa jednak na możliwość późniejszego dochodzenia roszczeń cywilnych, dlatego obie drogi trzeba porównać przed podjęciem decyzji.

Od czego powinna zacząć rodzina?

Najważniejsze jest zabezpieczenie pełnej dokumentacji medycznej, w szczególności obu ankiet, historii choroby, karty kwalifikacji do zabiegu, zleceń lekarskich, karty znieczulenia, dokumentacji podania antybiotyku, zapisów monitorowania oraz dokumentacji resuscytacji i pobytu na intensywnej terapii.

Osoba bliska może wystąpić o dokumentację zmarłego pacjenta, chyba że zachodzą ustawowe przeszkody. Praktyczne wskazówki znajdują się we wpisie „Błąd lekarski – jak uzyskać dokumentację medyczną?”.

W tej sprawie ciało zostało zabezpieczone do sekcji. To ważne, ponieważ bez ustalenia przyczyny śmierci wykazanie związku pomiędzy podaniem leku, zatrzymaniem krążenia, niedotlenieniem i zgonem mogłoby być znacznie trudniejsze. Więcej o znaczeniu sekcji napisałam w artykule „Pacjent zmarł z powodu śmierci, czyli czemu i komu służy sekcja zwłok?”.

Śledztwo karne może dostarczyć istotnych dowodów, ale nie zabezpiecza automatycznie roszczeń cywilnych i nie zastępuje analizy terminów przedawnienia.

W sprawie tak tragicznej jak śmierć młodej matki odpowiedzialności nie wolno przesądzać przed poznaniem dokumentacji i opinii biegłych. Nie można jednak sprowadzać problemu do stwierdzenia, że pacjentka nie powtórzyła informacji w kolejnej ankiecie. Dokumentację prowadzi się właśnie po to, aby istotna informacja o uczuleniu nie znikała wraz z następnym formularzem.

Jeżeli istnieją rozbieżności w dokumentacji albo podejrzenie błędu przy doborze leku lub leczeniu wstrząsu anafilaktycznego, warto poddać całość materiału spokojnej analizie medycznej i prawnej. Dopiero wtedy można rzetelnie ocenić odpowiedzialność szpitala oraz roszczenia przysługujące rodzinie.

Jolanta Budzowska, radca prawny

 

W czym mogę Ci pomóc?

    Twoje dane osobowe będą przetwarzane przez Budzowska Fiutowski i Partnerzy. Radcowie Prawni w celu obsługi przesłanego zapytania. Szczegóły: polityka prywatności.

    { 0 komentarze… dodaj teraz swój }

    Dodaj komentarz

    Na blogu jest wiele artykułów, w których dzielę się swoją wiedzą bezpłatnie.

    Jeśli potrzebujesz indywidualnej pomocy prawnej, napisz do mnie :)

    Przedstaw mi swój problem, a ja zaproponuję, co możemy wspólnie w tej sprawie zrobić i ile będzie kosztować moja praca.

    Twoje dane osobowe będą przetwarzane przez Budzowska Fiutowski i Partnerzy. Radcowie Prawni w celu obsługi komentarzy. Szczegóły: polityka prywatności.

    Poprzedni wpis: