Jolanta Budzowska

radca prawny

Partner w kancelarii Budzowska Fiutowski i Partnerzy. Radcowie Prawni (BFP) z siedzibą w Krakowie. Specjalizuje się w reprezentacji osób poszkodowanych w cywilnych procesach sądowych w sprawach związanych ze szkodą na osobie, w tym w szczególności z tytułu błędów medycznych oraz z tytułu naruszenia dóbr osobistych.
[Więcej >>>]

Jak uzyskać odszkodowanie?

Zły zrost złamania

Jolanta Budzowska13 listopada 2021Komentarze (0)

Kiedy mój profesor matematyki z liceum omawiał sposoby rozwiązania danego zadania, przekonywał do stosowania prostszych wariantów niż droga „dookoła”. Nawet ta dająca w efekcie poprawny wynik. Mawiał, że wybór tej nieoczywistej metody jest nieracjonalny, że to tak, jak gdyby w sytuacji – gdy zaswędzi coś po prawej stronie głowy – drapać się lewą ręką. Da się, ale po co tyle zachodu?

Jak widać, obrazowe tłumaczenie utkwiło mi na lata w głowie. Ostatnio to wspomnienie powróciło w niecodziennej sytuacji i w nieoczywistym skojarzeniu. Mojemu klientowi przez błąd lekarski źle zrosło się złamanie ręki. I to on, w trakcie przygotowań do procesu uświadomił mi, jakie niezauważane przez otoczenie chorego konsekwencje w życiu codziennym rodzi nieprawidłowy zrost złamania. Okazało się bowiem, że czasem nie ma innego wyjścia, jak próbować uśmierzyć swędzenie po prawej stronie głowy poprzez drapanie się lewą ręką. To oczywiście częściowo prawda, częściowo przenośnia, przejdźmy więc do szczegółów.

Zły zrost złamania – problem etetyczny?

Nieprawidłowy zrost złamania to nie tylko problem estetyczny. To też niewyłącznie kwestia bólu, najczęściej zresztą towarzyszącego poszkodowanemu pacjentowi przez cały czas, 24 h na dobę. Z niemożnością wyczynowego uprawiania sportu też można się ostatecznie pogodzić.  Najtrudniej jednak jest z najbardziej trywialnymi czynnościami, powtarzanymi każdego dnia.

Tego problemu nie dostrzegają w dostatecznym stopniu biegli, a już na pewno ubezpieczyciele rozpatrujący wniosek poszkodowanych pacjentów o zapłatę. Jak to więc wygląda naprawdę, z perspektywy chorego?

Zły zrost złamania

Zły zrost złamania

Mój klient w mailu do mnie pisze tak:

„Dość zabawne jest dla mnie, że pozwani twierdzą, że lewa ręka jest mi do czegoś niepotrzebna, bo np. mam prawą. Według mnie cała nasza sprawa nie rozbija się o to, co mogę zrobić ręką prawą, a o to, czego nie mogę zrobić ręką lewą. Skupianie się na tym, że do czegoś wystarczy mi jedna ręka, odbieram jak tuszowanie problemu. Gdybym mógł wybierać, to wybrałbym brak kalectwa i sprawność obu rąk. Niestety, nikt mi nie dał wyboru i nie mam odwrotu.”

Smutne i prawdziwe słowa. Nieprawidłowy zrost złamania to na pozór prozaiczne problemy, z którymi poszkodowany pacjent musi się jednak mierzyć każdego dnia.

Konsekwencje nieprawidłowego zrostu złamania

Prześledźmy te „drobiazgi”, na którymi ubezpieczyciele, a niekiedy i sądy, bardzo często przechodzą do porządku dziennego:

  • problemy z czesaniem – wydawałoby się, że wystarczy jedna ręka, ale bywa, że korzystamy z suszarki. Co wtedy? Nie da się. Dlatego w jednym w wyroków w sprawie, którą wygrałam dla mojej klientki, składnikiem miesięcznej renty stała się opłata za fryzjera raz w tygodniu…
  • problemy z myciem – przydałby się pełny zasięg obu rąk, prawda?
  • problemy z pielęgnacją – nie da się np. nałożyć kremu na twarz czy na ciało, używając obu rąk, jedna ręka nie wszędzie sięga,
  • zaopatrywanie drobnych urazów, naklejanie plastra – dwie sprawne ręce wydają się nieodzowne!
  • higiena zębów (nić dentystyczna) – żadną miarą nie da się tego zrobić jedną ręką…
  • jedzenie z użyciem sztućców – nie wymaga komentarza;
  • wymuszona pozycja we śnie – kto śpi tak jak lubi, i miałby zostać tego pozbawiony, wie o czym mowa;
  • ubieranie się – tu kobiety mają chyba gorzej: rajstopy, biustonosz. Wiadomo;
  • opieka nad dzieckiem, zabawa z dzieckiem – poza wszystkim: brak dwóch rąk może utrudnić szybką reakcję i narazić dziecko na niebezpieczeństwo;
  • zakupy – używanie jednej ręki prowadzi prosto do zwyrodnień kręgosłupa;
  • telefon – stale tylko jedna ręka, jedno ucho – do komfortu daleko, prawda?
  • prowadzenie samochodu – da się jedną ręką, ale z pewnością nie jest w pełni bezpieczne;
  • opanowanie energicznego psa na spacerze – lepiej nie próbować jedną ręką.

Długo by jeszcze wymieniać.

Kiedy za takie sytuacje może ponosić odpowiedzialność szpital? Jednym z przypadków, kiedy pacjent może domagać się odszkodowania za błąd medyczny, jest nierozpoznanie złamania i/lub złe leczenie złamania.

Skargi na złe leczenie złamania i w efekcie zły zrost trafiają do mnie dość często. Złamanie z przemieszczeniem – co może pójść nie tak w przebiegu leczenia?

Zła diagnostyka obrazowa – nieprawidłowe RTG, brak RTG, zła ocena RTG

Pacjent trafia na SOR. Wykonywane jest zdjęcie RTG. To zdjęcie może być wykonane niepoprawnie technicznie. Diagnostyka obrazowa może też być niewystarczająca, na przykład brakuje zdjęć w niektórych projekcjach. Wreszcie poprawnie wykonane zdjęcie RTG może być niewłaściwie zinterpretowane.

Ciekawostka: zdjęcie złamanej kości powinno uwidaczniać również dwa przyległe stawy. Zmniejsza to ryzyko nierozpoznania towarzyszącego złamaniu podwichnięcia lub zwichnięcia w miejscu odległym od pierwotnego urazu.

Niewłaściwe badanie przedmiotowe i podmiotowe pacjenta za złamaniem

Trzeba pamiętać, że badanie radiologii konwencjonalnej (RTG) jest badaniem dodatkowym. Podstawę oceny stanu pacjenta stanowi dokładnie przeprowadzone badanie podmiotowe i przedmiotowe. Obraz radiologiczny stanowi jedynie uzupełnienie stanu klinicznego chorego.

Błędna metoda lub nieprawidłowo wykonana operacja nastawienia złamania

Ze złamaniami, szczególnie tymi wieloodłamowymi, wiążę się szereg problemów. Przede wszystkim operacja powinna być tak wykonana, żeby nastawienie i zespolenie odłamów gwarantowało stabilność zespolenia. Dlatego ważna jest zarówno sama technika wykonania, ale i dobór adekwatnej metody leczenia. Niekiedy typ złamania wymaga zespolenia płytkowego, a czasem wystarczy drut Kirschnera (drut K).

Brak kontroli pooperacyjnej, brak kontrolnego RTG lub niewłaściwa interpretacja RTG

Celem takiej kontroli jest sprawdzenie czy stabilizacja złamania jest prawidłowa w przebiegu pooperacyjnym, czy postępuje zrost i czy nie jest potrzebna korekcja operacyjna. Gdy takiej kontroli nie ma w odpowiednim czasie, może dojść do nieprawidłowego zrostu złamania.

Gdy stabilność zespolenia jest dyskusyjna, kontrola RTG powinna mieć miejsce do 14 dni po zabiegu, pomimo unieruchomienia gipsowego. Wcześniejsze stwierdzenie niepełnego nastawienia pozwoliłoby na szybszą korekcję operacyjną.

W czym mogę Ci pomóc?

    Twoje dane osobowe będą przetwarzane przez Budzowska Fiutowski i Partnerzy. Radcowie Prawni w celu obsługi przesłanego zapytania. Szczegóły: polityka prywatności.

    { 0 komentarze… dodaj teraz swój }

    Dodaj komentarz

    Na blogu jest wiele artykułów, w których dzielę się swoją wiedzą bezpłatnie.

    Jeśli potrzebujesz indywidualnej pomocy prawnej, napisz do mnie :)

    Przedstaw mi swój problem, a ja zaproponuję, co możemy wspólnie w tej sprawie zrobić i ile będzie kosztować moja praca.

    Twoje dane osobowe będą przetwarzane przez Budzowska Fiutowski i Partnerzy. Radcowie Prawni w celu obsługi komentarzy. Szczegóły: polityka prywatności.

    Poprzedni wpis: