Jolanta Budzowska

radca prawny

Partner w kancelarii Budzowska Fiutowski i Partnerzy. Radcowie Prawni (BFP) z siedzibą w Krakowie. Specjalizuje się w reprezentacji osób poszkodowanych w cywilnych procesach sądowych w sprawach związanych ze szkodą na osobie, w tym w szczególności z tytułu błędów medycznych oraz z tytułu naruszenia dóbr osobistych.
[Więcej >>>]

Jak uzyskać odszkodowanie?

Nierozpoznany czerniak: błąd w badaniu hist.-pat.

Jolanta Budzowska15 października 20192 komentarze

Nie po raz pierwszy okazuje się, że to, jakiego rodzaju sprawy wpływają do mojej kancelarii, jest swoistym papierkiem lakmusowym najbardziej niebezpiecznych dla pacjentów procedur leczniczych. Ostatnio wyjątkowo często analizuję dokumentację medyczną związaną z nieprawidłowym rozpoznaniem zmiany skórnej. Chodzi o niewykrycie czerniaka

I właśnie przyczytałam, że NIK sprawdza, czy badania patomorfologiczne wykonuje się prawidłowo. Kontrole Najwyższej Izby Kontroli wszczęto po doniesieniach o nieprawidłowościach w zewnętrznych, komercyjnych zakładach patomorfologii, które działają na zlecenie szpitali.

Czerniak w badaniu poniżej kosztów

Okazuje się, że oferowane ceny nie pokrywają nawet kosztów badania patomorfologicznego. Szkiełka do preparatów histopatologicznych i bloczki parafinowe bywają droższe, niż kwota płacona przez szpital. Lekarze pracują “na akord”. Zamiast więc spokojnie analizować i oceniać preparaty, badają nie  5 tys. preparatów rocznie (około 20 dziennie), a ponad 140 dziennie! Czy w takich warunkach można się nie pomylić?

Czerniak

Czerniak. Źródło: Wikipedia

Co z tego wynika dla pacjenta?

  1. Po pierwsze, czasem trzeba założyć, że otrzymany wynik badania histopatologicznego może być niewiarygodny. Mimo stwierdzenia w opisie badania hist.-pat. zmiany łagodnej, usunięte znamię może być np. czerniakiem.
  2. Po drugie, nie można się sugerować tym, że badanie histopatologiczne “musi” być prawidłowe, bo wykonano je w ramach leczenia w renomowanym szpitalu. Większość szpitali i poradni zleca badania “na zewnątrz”.
  3. Dlatego przy poważnych rozpoznaniach trzeba się zastanowić, czy nie zweryfikować badania histopatologicznego w innej placówce. Stawką jest nasze życie i zdrowie.
  4. Mamy prawo do odebrania preparatów histopatologicznych (“bloczków”, “szkiełek”) bezpośrednio z pracowni patomorfologii, która wykonywała badanie.
  5. Czerniak usunięty wcześnie, zanim pojawią się się przerzuty, a szczególnie zanim zacznie naciekać głębsze warstwy skóry, jest nowotworem dość dobrze rokującym. We wczesnych stopniach zaawansowania (grubość naciekania nowotworu do 1 mm) wyleczalność czerniaka sięga 90-100 %.  Jeśli jednak – po początkowym uspokojeniu pacjenta fałszywie ujemnym wynikiem hist.-pat. – dojdzie do rozsiewu nowotworu, rokowania w czerniaku są niekorzystne.
  6. Nie ma co zwlekać z weryfikacją badania. Czas jest kluczową kwestią.
  7. Jeśli czerniak nie został usunięty na czas, bo czujność chirurga i pacjenta uśpił błędny wynik histopatologiczny stwierdzający, że zmiana ma charakter łagodny, pacjent ma prawo do zadośćuczynienia.
  8. Im szybciej pacjent rozpocznie proces ubiegania się o odszkodowanie za błędne nierozpoznanie czerniaka, tym lepiej. Łatwiej będzie udowodnić winę.

Więcej na temat błędów w badaniu hist-pat przeczytacie tutaj:

“Histopatologia – czy mam raka?”

“Odszkodowanie za błąd lekarza – pomylenie próbek”

“Kiedy człowiek staje się peselem”

Jeżeli chcesz skorzystać z pomocy prawnej, zapraszam Cię do kontaktu:

tel.: (12) 428 00 70e-mail: j.budzowska@bf.com.pl

{ 2 komentarze… przeczytaj je poniżej albo dodaj swój }

MM Październik 15, 2019 o 11:45

A co jeśli mamy odwrotną sytuacje? Tj. wykrywają nowotwór którego jak się okazuje po latach – nie było. Badanie robił zakład patomorfologii wewnątrz szpitala klinicznego. W sprawie jest kilku pokrzywdzonych i za każdym razem diagnozowano nowotwór – chociaż go nie było.

Odpowiedz

Jolanta Budzowska Październik 28, 2019 o 08:21

Sytuacje błędnego rozpoznania hist.-pat. są dwojakie: albo rozpoznawany jest nowotwór tam, gdzie zmiana była łagodna, albo patomorfolog nie widzi raka tam, gdzie są komórko nowotworowe. W obu przypadkach to ewidentny błąd diagnostyczny. Konsekwencje bywają różne: w pierwszym przypadku, jeśli nic nie wzbudzi podejrzeń i rozpoznanie nie jest zweryfikowane i skorygowane, chory poddany jest zbędnemu leczeniu raka. Prowadzę sprawy, gdzie np. doszło do niepotrzebnego usunięcia macicy czy wycięcia niemal całego żołądka. W drugim przypadku dochodzi do uśpienia czujności onkologicznej pacjenta i lekarza prowadzącego, a choroba pustoszy organizm. Postawienie właściwej diagnozy następuje zwykle dopiero na etapie przerzutów.

Odpowiedz

Dodaj komentarz

Poprzedni wpis:

Następny wpis: