Jolanta Budzowska

radca prawny

Partner w kancelarii Budzowska Fiutowski i Partnerzy. Radcowie Prawni (BFP) z siedzibą w Krakowie. Specjalizuje się w reprezentacji osób poszkodowanych w cywilnych procesach sądowych w sprawach związanych ze szkodą na osobie, w tym w szczególności z tytułu błędów medycznych oraz z tytułu naruszenia dóbr osobistych.
[Więcej >>>]

Jak uzyskać odszkodowanie?

Uszkodzenie dróg żółciowych a USG

Jolanta Budzowska15 marca 2017Komentarze (0)

Obiecałam sobie, że dzisiejszy post będzie krótki. Po kilku wpisach i wymianie długich (i bardzo treściwych) komentarzy mam dużą potrzebę lakoniczności;-)

Kilka zdań wprowadzenia. Pacjenta była poddana operacji laparoskopowego usunięcia pęcherzyka żółciowego. Doszło do powikłań: pełnego przecięcia przewodu żółciowego wspólnego (w karcie informacyjnej opisano to jako jatrogenne uszkodzenie dróg żółciowych). Nie rozpoznano tego uszkodzenia w trakcie zabiegu. W związku z dolegliwościami, pacjenta została poddana diagnostyce obrazowej (USG, CT jamy brzusznej). Działania naprawcze podjęto jednak z dużym opóźnieniem.

I dochodzimy do sedna, którym jest fragment opinii biegłego;-)

Na pytanie:

Jakie dalsze działania należało podjąć wobec powódki, gdy w badaniu USG stwierdzono obecność płynu w jamie brzusznej? Czy to badanie USG zostało wykonane prawidłowo, skoro stwierdzono w nim także „pęcherzyk żółciowy cienkościenny, bez złogów, wielkość prawidłowa”?

Biegły odpowiada:

Badanie USG jamy brzusznej wykonano prawidłowo. Natomiast opis nie był specjalnie dokładny – aczkolwiek fakt usunięcia pęcherzyka żółciowego (a więc jego braku) był ogólnie znany.

Przekładając to skomplikowane, eksperckie stwierdzenie “na nasze”:

  • badanie USG było wykonane prawidłowo mimo, że lekarz opisał w nim usunięty kilka dni wcześniej pęcherzyk żółciowy…
  •  no, może opis nie był “specjalnie dokładny”:-)
  • i tak nic się nie stało, bo przecież wszyscy (? – czyli kto, bo lekarz wykonujący USG na pewno nie…) wiedzieli, że pacjentka nie ma pęcherzyka.

A że na podstawie tak kiepskiej jakości USG – i w efekcie błędnych informacji zawartych w dokumentacji medycznej – podejmowano dalsze (błędne i opóźnione) decyzje lecznicze, to już inna historia.

Ech, ci nasi biegli sądowi…  Czasem można się tylko uśmiechnąć, czytając te skomplikowane logicznie wywody:-)

Było krótko, prawda?

 

Jeżeli chcesz skorzystać z pomocy prawnej, zapraszam Cię do kontaktu:

tel.: (12) 428 00 70e-mail: j.budzowska@bf.com.pl

{ 0 komentarze… dodaj teraz swój }

Dodaj komentarz

Poprzedni wpis:

Następny wpis: