Jolanta Budzowska

radca prawny

Partner w kancelarii Budzowska Fiutowski i Partnerzy. Radcowie Prawni (BFP) z siedzibą w Krakowie. Specjalizuje się w reprezentacji osób poszkodowanych w cywilnych procesach sądowych w sprawach związanych ze szkodą na osobie, w tym w szczególności z tytułu błędów medycznych oraz z tytułu naruszenia dóbr osobistych.
[Więcej >>>]

Jak uzyskać odszkodowanie?

Tętniak aorty. Fałszowanie dokumentacji medycznej.

Jolanta Budzowska16 lutego 20205 komentarzy

Pacjent zmarł. Przyczyną był tętniak aorty. Mimo, że pacjent dwukrotnie zgłosił się do szpitala, lekarz nie udzielił mu na czas pomocy. A następnie sfałszował dokumentację medyczną. Prokuratura nie widzi problemu.  

Już podczas pierwszego pobytu pacjenta w szpitalu pomiary ciśnienia tętniczego wskazywały na dużą asymetrię ciśnienia na kończynach. Jest to jednym z objawów mogących wskazywać na ryzyko rozwarstwiania aorty. Nie podjęto względem pacjenta żadnej dalszej diagnostyki. Zaniechano też dalszego leczenia i wypisano go do domu. Dopiero po ponownym zgłoszeniu się pacjenta do szpitala wykonano angio-CT, które wykazało cechy rozwarstwienia aorty typu A. Było już jednak za późno. Pacjent zmarł przed przekazaniem go do Oddziału Kardiologicznego.

Fałszowanie dokumentacji medycznej – dwie różne karty informacyjne

Ku zdumieniu rodziny okazało się, na karcie informacyjnej, którą otrzymał pacjent po pierwszej hospitalizacji, lekarz nie umieścił żadnych informacji na temat asymetrii tętna i nieprawidłowego ukrwienia kończyn, choć ten fakt potwierdziły i pielęgniarki, i ratownicy medyczni.  Natomiast na – tej samej – karcie informacyjnej, która została przekazana do Prokuratury po wszczęciu postępowania, widnieje wpis lekarza: „tętno na tętnicach szyjnych symetryczne. Ukrwienie kończyn prawidłowe”. Żadnych symptomów tętniaka aorty?

Śledztwo w sprawie fałszowania dokumentacji medycznej

Śledztwo toczyło się dwutorowo: w sprawie błędu medycznego oraz w sprawie poświadczenia nieprawdy przez lekarza.

Jak pisze prokurator:

„W realiach rozpatrywanej sprawy, przeprowadzone dowody wskazują jednoznacznie, że lekarz dokonał „poprawek” w „Karcie informacyjnej leczenia szpitalnego”. (…) Uczynił to, jak należy domniemywać, aby zatrzeć ślady własnego błędy diagnostycznego. Treść tego zapisku dotyczyła stanu zdrowia pacjenta, jego tętna i ciśnienia, a więc okoliczności faktycznych. Dane te (niezależnie od ich prawdziwości) nie są okolicznością mającą znaczenie prawne.”

Postępowanie w sprawie fałszowania dokumentacji medycznej umorzono!

Zacieranie śladów przez lekarza bezkarne?

Czy rzeczywiście nawet tak prymitywne metody zacierania śladów mają szanse ujść lekarzom na sucho?

Przeanalizujmy art. 271 k.k.:

1. Funkcjonariusz publiczny lub inna osoba uprawniona do wystawienia dokumentu, która poświadcza w nim nieprawdę co do okoliczności mającej znaczenie prawne, podlega karze pozbawienia wolności od 3 miesięcy do lat 5. (…)

3. Jeżeli sprawca dopuszcza się czynu określonego w § 1 w celu osiągnięcia korzyści majątkowej lub osobistej, podlega karze pozbawienia wolności od 6 miesięcy do lat 8.

Krótki test

  • Czy lekarz może być sprawcą tego przestępstwa? Tak
  • Czy dokumentacja medyczna jest dokumentem? Tak
  • Czy w dokumentacji medycznej lekarz przeinaczył fakty, czyli poświadczył nieprawdę? Tak
  • Czy była to okoliczność, która miała znaczenie z punktu widzenia dalszego leczenia pacjenta? Tak
  • Czy poświadczenie nieprawdy przez lekarza było umyślne? Tak
  • Czy fałszowanie dokumentacji miało znaczenie prawne? Tak, choć zdaniem prokuratora nie.
Sfałszowana dokumentacja medyczna

Sfałszowana dokumentacja medyczna – problem w sądzie

Wg prokuratury przestępstwa nie ma

Prokurator wydał postanowienie o umorzeniu postępowania karnego i w sprawie błędu w rozpoznaniu tętniaka aorty, i w sprawie fałszowania dokumentacji. Nie pozostało nic innego, jak złożyć zażalenie.

Przestępstwo stypizowane w art. 271 k.k. należy do kategorii przestępstw przeciwko wiarygodności dokumentów.

Z perspektywy odpowiedzialności karnej z omawianego przepisu istotne znaczenie ma przesłanka „okoliczności mającej znaczenie prawne”, ponieważ prokuratur umarzający postępowanie karne uznał, że sfałszowanie istotnych treści karty informacyjnej nie ma znaczenia prawnego.

Faktem jest, że Kodeks karny nie precyzuje, które okoliczności mają znaczenie prawne. Nie zawiera listy czy specjalnych cech, jakie te okoliczności powinny posiadać. Nie można jednak przyjmować wykładni zawężającej, która prowadziłaby do pokrzywdzenia pacjenta!

Dokumentacja medyczna stanowi jeden z głównych dowodów w sprawach o błąd medyczny. Sfałszowana dokumentacja medyczna, w której potwierdzono nieprawdziwe informacje o stanie zdrowia pacjenta, może i najczęściej ma determinujący wpływ na to, czy lekarzowi zostaną, czy też nie zostaną postawione zarzuty w sprawie o błąd medyczny. Treść dokumentacji medycznej wpływa też na to, czy pacjent lub jego rodzina uzyska odszkodowanie i zadośćuczynienie za błąd lekarski w postępowaniu cywilnym.

Nie można więc w żaden sposób uznać, że celowe zacieranie śladów ewidentnego błędu diagnostycznego przez lekarza, który błąd popełnił, jest w świetle prawa bezkarne.

Komentarz eksperta

O dodatkowy komentarz poprosiłam eksperta, adw. Łukasza Chmielniaka. Pan Mecenas, specjalizujący się w ochronie menedżerów i organizacji przed odpowiedzialnością karną, autor bloga bialekolnierzyki.com.pl pisze tak:

„W przepisie art. 271 § 1 k.k. uregulowane zostało tak zwane przestępstwo fałszu intelektualnego. Przestępstwo to polega na poświadczeniu nieprawdy w dokumencie przez funkcjonariusza publicznego lub inną osobę uprawnioną do wystawienia dokumentu, przy czym poświadczenie nieprawdy musi dotyczyć okoliczności mającej znaczenie prawne, czyli okoliczności prawnie doniosłej. 

Co to oznacza? 

Okoliczność mająca znaczenie prawne to okoliczność, która bądź to wywołuje, bądź może wywołać skutki w świetle obowiązujących w momencie dokonania poświadczenia przepisów prawa, i to niezależnie od dziedziny prawa. 

W moim przekonaniu postawienie znaku równości pomiędzy okolicznościami faktycznymi, a okolicznościami nie mającymi znaczenia prawnego jest błędne. Nie można bowiem twierdzić, że poświadczenie nieprawdy co do okoliczności faktycznych nie może wywołać skutków w świetle prawa.

Celem przykładu przytoczyć należy chociażby orzeczenie Sądu Apelacyjnego w Katowicach o sygnaturze II AKa 319/18, w którym Sąd ów stwierdził, że wyczerpuje znamiona przestępstwa z art. 271 § 1 k.k. poświadczające nieprawdę wystawienie dokumentu w postaci dowodu wpłaty KW. Przecież w takim dokumencie również poświadcza się okoliczności faktyczne – dokonanie lub niedokonanie wpłaty określonej kwoty.

Odnośnie dokumentacji medycznej, jeżeli lekarz stwierdza w niej nieprawdę co do okoliczności odnoszących się do jej obowiązkowych elementów, czyli między innymi co do stanu zdrowia pacjenta, to takie działanie, moim zdaniem, wyczerpuje znamiona przestępstwa 271 K.k. 

Dokumentacja medyczna nosi bowiem cechę zaufania publicznego, a lekarz jest niewątpliwie podmiotem upoważnionym ustawowo do jej sporządzenia. Obowiązkowe informacje zawarte w dokumentacji medycznej wywierać mogą istotne skutki prawne w zakresie chociażby prawa pacjenta do uzyskania świadczeń opieki zdrowotnej.”

Jeżeli chcesz skorzystać z pomocy prawnej, zapraszam Cię do kontaktu:

tel.: (12) 428 00 70e-mail: j.budzowska@bf.com.pl

{ 5 komentarze… przeczytaj je poniżej albo dodaj swój }

UL 17 lutego, 2020 o 11:51

Pani Mecenas, znakomity wpis. Czy ja dobrze rozumiem, ze dotychczas nie bylo przypadku ukarania lekarza za sfalszowanie dokumentacji?

Wg mnie (osoby, ktora nie ma pojecia o prawie) najistotniejsze jest to jakie byly konsekwencje falszowania dokumentacji. Co to znaczy “znaczenie prawne, donioslosc prawna”? I czy znaczenie prawne jest rowne z konsekwencjami/znaczeniem medycznym? U mojej mamy np zostaly wpisane nieistniejace objawy po to aby wlasnie wykonac zabieg. Czyli odwrotna satuacja. Ja argumentowalam tak jak Pan adwokat i dodalam jeszcze ze: “Jest to również przestępstwo fałszu intelektualnego (art. 41 § 1 k.k.): popełnione umyślnie, czyli sprawca musi obejmować swą świadomością i wolą, że wystawia dokument, do którego wydania jest uprawniony oraz, że stwierdza w nim nieprawdę. Ponadto ma to konsekwencje w postaci popełnienia czynu, czyli wykonanie zabiegu, którego założenie strona powodowa podważa.” A te czyn moga byc rozne..
Serdecznie pozdrawiam i zycze sukcesu w odwolaniu!!

Odpowiedz

Jolanta Budzowska 17 lutego, 2020 o 14:16

Dzień Dobry,
jak najbardziej są akty oskarżenia i wyroki skazujące za fałszowanie dokumentacji medycznej.

Inna rzecz, że stosunkowo rzadko prokuratura dysponuje tak “twardymi” dowodowymi, jak w opisanym przypadku, więc tych postępowań karnych – gdzie pada zarzut sfałszowania dokumentacji medycznej – nie ma dużo.

Tym bardzie dziwi podejście prokuratury, która po ustaleniu, że doszło do świadomego fałszerstwa – umarza postępowanie. Argument, że w tym konkretnym przypadku ewidentne fałszowanie dokumentacji nie miało znaczenia prawnego w żaden sposób się nie broni: przecież może to mieć choćby wpływ na sytuację prawną członków rodziny, uprawnionych do zadośćuczynienia z tytułu śmierci osoby bliskiej itd. Nie trzeba jednak nawet sięgać tak daleko: słusznie Pani pisze, że nieprawdziwy wpis w dokumentacji medycznej często determinuje dalsze leczenie – a to już bez wątpienia ma znaczenie prawne, bo wpływa na status pacjenta w relacji prawnej pacjent – lekarz, pacjent – szpital. Pozdrawiam serdecznie! Jolanta Budzowska, radca prawny

Odpowiedz

GMK 17 lutego, 2020 o 14:28

Nigdy, przenigdy nie dawać lekarzowi POZ itp. oryginału wypisu ze szpitala czy innego podobnego dokumentu. Zrobic ksero i dać ksero. W moim przypadku na oryginale wypisu szpitalnego dopisano odrecznie wystawienie recepty na lek, ktorego mi nie wypisano. Dowodem jest kopia tego wypisu zrobiona przeze mnie tuż przed wizytą. Przez pomyłkę zostawilam lekarzowi POZ oryginał zamiast kopii. Prokurator nie uznal tego za fałszerstwo. Zdaniem lekarza POZ – “niezgodność oryginalu i kopii ksero wynika z tego, że pacjentka dopisala na oryginale wypisu nazwę tego leku zanim mi ten dokument wręczyła “. W jakim celu ? czyja korzyść ?

Odpowiedz

Jolanta Budzowska 17 lutego, 2020 o 14:49

Jak najbardziej się zgadzam. Także w opisywanym przeze mnie przypadku fałszerstwo dokumentacji medycznej udało się udowodnić tylko dlatego, że “w obrocie” było kilka egzemplarzy karty informacyjnej: w wersji sprzed i po “zmianie” przez lekarza. Pacjent – podejrzewając błąd medyczny – powinien jak najwcześniej uzyskać kopię pełnej dokumentacji medycznej.

Odpowiedz

GMK 17 lutego, 2020 o 20:00

Co z tego, że da się udowodnić, skoro lekarz twierdzi, że było inaczej, a prokuratura umarza ?

Pomysł na nowy artykuł do bloga: o niechlujnie, niezgodnie z instrukcją obsługi aparatury, wykonanych badaniach diagnostycznych. Czyli aparat np. USG, który nie spełnia norm, badanie typu tomografia, skanning PET, DATSCAN itd. z użyciem znacznika-kontrastu bez odczekania minimalnego wymaganego czasu od jego podania pacjentowi aż do przeprowadzenia obrazowania itd.

Odpowiedz

Dodaj komentarz

Poprzedni wpis:

Następny wpis: