Źródło tej informacji jest jak najbardziej wiarygodne. Gdyby nie to, nie uwierzyłabym, że coś takiego jest możliwe w XXI wieku:) Całe szczęście, że pacjenci zachowali czujność rewolucyjną. Sprawa skończyła się skazaniem lekarza radiologa za błąd lekarski i naruszenie zasad etyki.
Jak podała Gazeta Lekarska, okręgowy sąd lekarski skazał lekarza specjalistę radiologa, który jeździł z przestarzałym aparatem USG do poradni POZ. Wykonywał tam odpłatnie badania ultrasonograficzne. Aparat był wiekowy, miał ponad 25 lat. Ile lat miał lekarz, Gazeta już nie podała;) W każdym razie, radiolog na gotowych szablonach opisywał wykonane badania USG w tempie godnym sprintera. Nawet do 30 badań w ciągu 2 godzin!
Jest guz. Błąd radiologa?
Sprawę zapoczątkowała skarga rodziny pacjenta. Bliscy chorego zorientowali się, że coś jest nie tak po tym, jak następnego dnia po USG wykonanym przez „sprintera” i opisanym jako prawidłowy, w USG wykonanym na SOR rozpoznano guza trzustki z przerzutami do wątroby.
Lekarz otrzymał naganę, choć odwołał się nawet do Naczelnego Sądu Lekarskiego. Swoją drogą, rzadka buta: iść w zaparte do końca. Ciekawe, czy po tym, jak się wykosztował na obronę, będzie w stanie kupić nowy aparat do USG.
Jakie prawa ma poszkodowany pacjent?
A teraz poważnie. W sprawie jest kilka interesujących zagadnień. Czy miał miejsce błąd medyczny? Jaka jest sytuacja poszkodowanego pacjenta?
Po pierwsze: ciekawa jestem, czy ktokolwiek w POZ zainteresował się kwalifikacjami tego lekarza? Oczywiście, wiem, że chodzi o radiologa, a więc specjalistę. Wiem też, że teoretycznie w Polsce każdy lekarz może interpretować obraz ultrasonograficzny i opisać wynik badania USG. Ale istnieje jeszcze Polskie Towarzystwo Ultrasonograficzne, organizowanych jest mnóstwo kursów i szkoleń, a wiedza specjalistyczna szybko się dezaktualizuje…
Stary aparat do USG, czy nadal jary?
Po drugie: czy ktokolwiek w POZ zainteresował się stanem ultrasonografu i jego jakością? Przecież wartość merytoryczna badania zależy nie tylko od kwalifikacji lekarza. Ważna jest przede wszystkim jakość aparatu do USG. Czy aparat jest nowy czy stary, sprawny, serwisowany, wyposażony w odpowiednie głowice?
Zlecenie w ramach POZ wykonywania badań przez lekarza o nieodpowiednich kwalifikacjach i na przestarzałym sprzęcie może być potraktowane jak błąd organizacyjny – błąd medyczny POZ.
Po trzecie jednak: paradoksalnie, gdyby nie ta konkretna sytuacja (że badania USG wykonano dzień po dniu) będąca podstawą skargi rodziny, to błąd radiologa mógł mu ujść na sucho. Dlaczego? Bo biegły radiolog w sprawie o błąd medyczny często zajmuje „ostrożne”, żeby nie powiedzieć asekuracyjne, stanowisko. Twierdzi mianowicie, że badania obrazowe, takie jak USG, są badaniami subiektywnymi i niedostrzeżenie w nich określonych patologii nie jest błędem lekarskim.
Jakie zadośćuczynienie za błąd radiologa?
Po trzecie: gdy doszło do błędu radiologa w opisie badania obrazowego, to z pewnością mamy do czynienia z naruszeniem praw pacjenta. Samo to jednak nie uprawnia do wysokiego zadośćuczynienia za błąd radiologa. Dopiero, jeśli ten błędny opis doprowadził do pogorszenia stanu zdrowia pacjenta, to można myśleć o sądowym dochodzeniu odszkodowania.
Taka sytuacja będzie, gdy np. źle opisane badanie RTG złamanej kończyny doprowadzi do tego, że pacjent cierpi, poprawy nie ma, a na koniec okazuje się, że musi przejść skomplikowaną operację, bo złamanie jest zastarzałe. Niewykonane lub źle zinterpretowane podczas porodu USG, które mogłoby pomóc wykryć odklejenie się łożyska, to osobna historia… Inna sytuacja występuje w przypadku, gdy błąd radiologa polega na niewykryciu tzw. „przypadkowego znaleziska”, o czym pisałam niedawno: „Przypadkowe znalezisko- błędny opis badania rezonansu lub tomografu”.
Pacjencie, zachowuj więc czujność rewolucyjną! Pytaj o doświadczenie lekarza w badaniach USG, pytaj o jakość aparatu do USG, pytaj o niezrozumiałe sformułowania w opisie badania USG, przygotuj się odpowiednio do badania, aby było miarodajne. Od tego, czy odważysz się zadać pytania i zastosujesz się do zaleceń lekarskich, może zależeć twoje zdrowie i życie! A jeśli popełniono błąd w opisie badania, nie zawahaj się dochodzić swoich praw: być może uchronisz innych od błędu lekarskiego.






















