Uwaga – link do wzoru „Wniosku o wydanie dokumentacji medycznej pod śmierci pacjenta” dla wytrwałych czytelników- na końcu postu;-)
Czy ktoś pamięta (z lekcji matematyki) co to są zbiory rozłączne, części wspólne i podzbiory?
Kto by pomyślał, że – jakkolwiek nie jest to wiedza na poziomie klasy o profilu matematyczno-fizycznym Liceum im. J. Słowackiego w Myślenicach, którego jestem dumną absolwentką – to jednak takie informacje się w życiu przydają. Bo już sinus i cosinus oraz całki zdecydowanie mniej;-)
Wracając do tematu.
W kwestii tajemnicy lekarskiej i prawa osób bliskich do zwolnienia lekarzy z tajemnicy zawodowej po śmierci pacjenta, a także dostępu do dokumentacji medycznej, mamy chaos.
Z jednej strony, osoba bliska może zwolnić lekarza z tajemnicy lekarskiej dotyczącej przebiegu leczenia zmarłego pacjenta. Warto przypomnieć, że osoby bliskie to: małżonek, krewny lub powinowaty do drugiego stopnia w linii prostej, przedstawiciel ustawowy, osoba pozostająca we wspólnym pożyciu lub osoba wskazana przez pacjenta (za życia).
Jednocześnie, zasady dotyczące kręgu osób uprawnionych do dostępu do dokumentacji medycznej zmarłego pacjenta nie zostały zmienione. Trwają prace legislacyjne, ale wpisują się w obraz generalnego zamieszania, bo przewidują jedynie umożliwienie uzyskania dokumentacji medycznej po śmierci pacjenta osobie upoważnionej, a dodatkowo jedynie osobie, która w chwili zgonu była jego przedstawicielem ustawowym.
Obszernie o tym wszystkim pisałam między innymi tutaj. Podobnie, sporo już napisałam o tym, jak duże znaczenie w dochodzeniu odszkodowania za błąd lekarski ma treść dokumentacji medycznej: więcej na ten temat przeczytać można tutaj.
W myśl aktualnych przepisów nie ma więc większych problemów z uzyskaniem dokumentacji jedynie wówczas, gdy pacjent za życia i jednoznacznie upoważnił wskazaną przez siebie osobę do uzyskiwania dokumentacji na wypadek swojej śmierci.
Co jednak, gdy na przykład takiego upoważnienia nie miał możliwości udzielić, bo kiedy znalazł się w szpitalu, był już nieprzytomny?
Czy w końcu osoba bliska, która nie została upoważniona przez pacjenta za życia do dostępu do dokumentacji medycznej, ma prawo jej żądać?
Moim zdaniem tak.
Uważam, że prawo do dokumentacji medycznej jest podzbiorem prawa do uzyskania informacji (zwolnienia lekarza z tajemnicy zawodowej), jakie ma osoba bliska w stosunku do podmiotu leczniczego.
Podmiot leczniczy powinien więc udostępnić dokumentację medyczną osobie bliskiej także wtedy, gdy ta osoba nie została upoważniona do dostępu do dokumentacji medycznej za życia pacjenta.
Oczywiście, nie obędzie się bez problemów, bo bałagan w przepisach to woda na młyn podmiotów leczniczych, które najczęściej za wszelką cenę starają się uniemożliwić analizę przebiegu leczenia zmarłych pacjentów. Prezes Naczelnej Rady Lekarskiej Maciej Hamankiewicz w liście do lekarzy i lekarzy dentystów z dnia 14 lipca 2016 r. wypowiedział się, że jego zdaniem obowiązujące regulacje „choć umożliwią osobom bliskim zapoznanie się z informacjami objętymi tajemnicą lekarską tj. informacjami zawartymi w dokumentacji medycznej, to nie będą mogły stanowić podstawy do udostępnienia tej dokumentacji poprzez np. wydanie oryginału czy odpisu”.
Będzie sobie więc można zażyczyć odczytania na głos dokumentacji:-)?
Żarty na bok.
Jak napisałam wcześniej, jestem innego zdania. Dlatego przygotowaliśmy w kancelarii wzór wniosku o wydanie dokumentacji medycznej po śmierci pacjenta. Zawiera wariantowo ujęte uzasadnienie, w zależności od sytuacji. Mam nadzieję, że wystąpienie o dokumentację medyczną na formularzu mojej kancelarii zwiększy szanse jej uzyskania;-)
W razie wątpliwości, jak wypełnić wniosek, proszę o telefon do kancelarii: poprowadzimy za rękę! (Przyznaję, formularz prosty nie jest, ale to niestety wina naszego ustawodawcy, który tak skomplikował przepisy, że nawet prawnikom jest trudno się poruszać w ich gąszczu…)
Zapraszam do korzystania ze wzoru, który znaleźć można tutaj.
Prawa autorskie BFP!
















