Jolanta Budzowska

radca prawny

Partner w kancelarii Budzowska Fiutowski i Partnerzy. Radcowie Prawni (BFP) z siedzibą w Krakowie. Specjalizuje się w reprezentacji osób poszkodowanych w cywilnych procesach sądowych w sprawach związanych ze szkodą na osobie, w tym w szczególności z tytułu błędów medycznych oraz z tytułu naruszenia dóbr osobistych.
[Więcej >>>]

Jak uzyskać odszkodowanie?

Od 1 lipca 2024 r. możemy oczekiwać, że podmioty lecznicze będą dysponowały wewnętrznym systemem, którego celem będzie zapobieganie wystąpieniu zdarzeń niepożądanych. Elementem takiego systemu ma być monitorowanie zdarzeń niepożądanych*. Czy można monitorować zdarzenia niepożądane bez poinformowania pacjentów, że mogą je zgłaszać? I bez stworzenia łatwo dostępnej ścieżki do zgłoszeń?

Postanowiłam sprawdzić, co na swoich stronach www mają niektóre z krakowskich i warszawskich szpitali. 

SZPITALE KRAKÓW

1. Szpital Specjalistyczny im. Stefana Żeromskiego w Krakowie

Brak informacji na stronie o możliwości zgłaszania zdarzeń niepożądanych. Za to możemy się dowiedzieć o trybie zgłaszania skarg do Wojewódzkich Komisji (choć zostały zlikwidowane z dniem 30 czerwca 2024 r.)… Szpital ma aż dwie funkcyjne osoby od jakości: pełnomocnika Dyrektora ds. Zarządzania Jakością i Pełnomocnika ds. Jakości, chwali się też systemem zarządzania jakością w szpitalu oraz akredytacją CMJ i ISO.

Niestety rok, jaki ustawodawca przewidział na opracowanie i  opublikowanie zasad funkcjonowania systemu zapobiegania zdarzeniom niepożądanym okazał się za krótkim okresem.

2. Scanmed Szpital św. Rafała w Krakowie

Brak na stronie informacji dotyczących możliwości zgłaszania zdarzeń niepożądanych.

3. Szpital Specjalistyczny im. Ludwika Rydgiera w Krakowie

Na stronie jest  ogólna możliwość zgłoszenia skarg i wniosków, nie ma nic o zgłoszeniach zdarzeń niepożądanych.

[Aktualizacja

Po publikacji tego postu, gdzie podałam, że Szpital nadal  informuje pacjentów o możliwości składania wniosków do Wojewódzkiej Komisji ds. Orzekania o Zdarzeniach Medycznych w Krakowie, która zakończyła swoją działalność z dniem 30 czerwca 2024 r., Szpital wskazał mi w bezpośredniej korespondencji, że wersja broszury dostępna w linku, na który się powołałam, nie jest już aktualna, a na stronie www Szpitala jest szersza informacja o pomocy prawnej, w tym o Funduszu Kompensacyjnym Zdarzeń Medycznych (aktualny link tutaj: „pomoc duszpasterska, socjalna i prawna”).  Chwalebne, ale niestety nadal na stronie Szpitala nie ma żadnych informacji  o wewnętrznym systemie raportowania i monitorowania zdarzeń niepożądanych, którego obowiązek utworzenia wynika z ustawy. Mały plus za zaktualizowanie strony internetowej.]

4. Krakowski Szpital Specjalistyczny im. Jana Pawła II

Szpital ma system zarządzania jakością, przyjmuje skargi i wnioski. Ale: opis na stronie dotyczy narzędzi wprowadzonych ze względu na uzyskane przez szpital certyfikaty począwszy od 2009 r. Nie ma wzmianki o możliwości zgłoszenia zdarzenia niepożądanego. Na www jest  ankieta  dotycząca usług medycznych, anonimowa, ukierunkowana na poprawę jakości usług zdrowotnych  – ale nie jest to ankieta umożliwiająca zgłoszenie zdarzeń niepożądanych.

5. Szpital Uniwersytecki w Krakowie

Szpital ma dział skarg i wniosków i  3 pełnomocników ds. jakości, ale dostępny dokument pt.„Polityka jakości […]”  i dotyczy przede wszystkim zgodności z wymogami akredytacyjnymi i wymogami ISO. Formularza dla pacjentów, który miałby dotyczyć zdarzeń niepożądanych, brak.

6. Wojewódzki Specjalistyczny Szpital Dziecięcy im. Św. Ludwika w Krakowie

Z pozytywów:  udostępniony został plakat informacyjny Rzecznika Praw Pacjenta o sposobie zgłaszania wniosku do RPP i domagania się odszkodowania z Funduszu Kompensacyjnego Zdarzeń Medycznych.

Informacji o systemie monitorowania zdarzeń niepożądanych i formularza dla pacjentów, który miałby dotyczyć sposobu zgłaszania zdarzeń niepożądanych, nie ma.

7. Szpital Zakonu Bonifratrów św. Jana Grandego w Krakowie

Nie doszukałam się na www informacji dotyczących zgłaszenia zdarzeń niepożądanych. Jest ankieta, ale nie dotyczy zdarzeń. Skargi i wnioski można składać, jak wszędzie:)

8. Uniwersytecki Szpital Dziecięcy w Krakowie – Prokocimiu

Skargi i wnioski – strona w przygotowaniu. Istniejąca funkcja Zastępcy Dyrektora ds. Zarządzania Jakością i Organizacji Opieki nad Pacjentem budzi jednak jakąś nadzieję, podobnie jak stworzony odnośnik do zakładki na www – pełnomocnika  ds. systemu zarządzania jakością, ale nic tam jeszcze nie ma. Tzn. jest taki tekst:):

„I am text block. Click edit button to change this text. Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit. Ut elit tellus, luctus nec ullamcorper mattis, pulvinar dapibus leo.”

9. Centrum Medyczne Ujastek

Chcących złożyć skargę (lub wniosek) Szpital odsyła bez ogródek do Działu Skarg i Wniosków Małopolskiego Oddziału Wojewódzkiego NFZ. Zgłoszenie uwag może też nastąpić bezpośrednio do pracownika centrum medycznego. Bez żadnego trybu:) 

10. Szpital Miejski Specjalistyczny im. G. Narutowicza

Pozytywny sygnał: informacja na www o Funduszu Kompensacyjnym Zdarzeń Medycznych, odniesienie do szczegółowej informacji oraz link do strony z wytłumaczeniem, jak złożyć taki wniosek do RPP. Niemniej jednak o zdarzeniach niepożądanych cisza.

11. 5 Wojskowy Szpital Kliniczny z Polikliniką SPZOZ

Tu pacjenci mają możliwość zgłaszana skarg i wniosków mailowo oraz stacjonarnie w biurze Komendanta Szpitala

 

SZPITALE WARSZAWA

1. Uniwersyteckie Centrum Kliniczne WUM

Jest na www zakładka  „skargi i wnioski”, ale nie ma nic o możliwości zgłaszania zdarzeń niepożądanych. 

2. Państwowy Instytut Medyczny MSWiA w Warszawie

Brak na stronie informacji dotyczących zgłaszenia zdarzeń niepożądanych.

3. Wojskowy Instytut Medyczny – absolutny zwycięzca!

Na www umieszczono  ankietę dotyczącą zgłoszeń zdarzeń niepożądanych. Formularz jest anonimowy i łatwo dostępny, w osobnej zakładce.  Formularz można znaleźć tutaj. Ankietę może wypełnić zarówno pacjent jak i personel medyczny.

Zdarzenia niepożądane

4. Szpital Kliniczny im. Ks. Anny Mazowieckiej

Szpital informuje o  Funduszu Kompensacyjnym Zdarzeń Medycznych. Dobre i to.

5. Warszawski Szpital Południowy

6. Szpital Praski p.w. Przemienienia Pańskiego

W obu szpitalach na stronie dostępny jest  jedynie ogólny formularz wniosków i reklamacji.

7. Centrum Medyczne Żelazna Szpital Specjalistyczny św. Zofii

Brak  informacji dotyczących zgłaszania zdarzeń niepożądanych.

8. Szpital Medicover Warszawa

Na stronie dostępny jest ogólny formularz kontaktowy, za pomocą którego można złożyć skargę/reklamację.

Szpital ma politykę zgłoszenia poważnych nieprawidłowości (z 2018 r.), ale to nie to samo co monitorowanie zdarzeń niepożądanych.

9. Centralny Szpital Kliniczny Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Administracji w Warszawie

Brak informacji o systemie i o możliwości zgłaszania zdarzeń niepożądanych.

10. Szpital Dziecięcy im. prof. dr. med. Jana Bogdanowicza

Szpital wskazuje na możliwość złożenia skarg i wniosków za pomocą formularza zgłoszeniowego bądź elektronicznej skrzynki podawczej ePUAP.

A miało być tak pięknie

Dr n. med. Marta Sobczyńska, ekspert do spraw standardów medycznych i jakości klinicznej wypowiadała się dla prawo.pl tak:

„Nie koncentrujemy się winie, ale na powodach wystąpienia zdarzenia i ocenie, czy działanie naprawcze wywołało zamierzony efekt oraz czy finalnie prowadzi do zwiększa bezpieczeństwa pacjentów – mówi.
– Natomiast system do raportowania i monitorowania zdarzeń niepożądanych musi być łatwy w obsłudze, a także zapewniać poufność i anonimizację informacji -zaznacza.   –
Dlatego monitorowanie zdarzeń niepożądanych – jak zaznacza – powinno być odseparowane i niezależne od innych systemów, w tym od danych medycznych.  W myśl ustawy zgłaszanie zdarzeń niepożądanych będzie dobrowolne. – Powinno to ułatwić zarządzającym tworzenie kultury bezpieczeństwa i jakości – mówi dr Marta Sobczyńska.”

 

Od uchwalenia ustawy o szumnym tytule „o jakości w opiece zdrowotnej i bezpieczeństwie pacjenta” minął ponad rok.

Z dwudziestu wiodących szpitali tylko jeden potraktował obowiązujące przepisy i bezpieczeństwo pacjenta poważnie.

 

*art. 61 USTAWY z dnia 16 czerwca 2023 r. o jakości w opiece zdrowotnej i bezpieczeństwie pacjenta (Dz. U. 2023 poz. 1692)

 

Rodzaje sekcji zwłok

Jolanta Budzowska19 czerwca 2024Komentarze (0)

Na temat sekcji zwłok po śmierci pacjenta w szpitalu funkcjonuje wiele mitów. Rodzina jest przekonana, że ma prawo się zgodzić lub nie na sekcję. Lekarze też często uważają, że rozstrzyga decyzja rodziny. Tymczasem to, jakie są rodzaje sekcji zwłok i kiedy sekcja musi być wykonana, wynika z przepisów prawa. W pozostałych przypadkach wykonanie sekcji zwłok nie jest obligatoryjne, a decyzję o badaniu pośmiertnym może podjąć m.in. lekarz. Sekcji zwłok powinni też zażądać członkowie rodziny, gdy podejrzewają błąd medyczny. W takich przypadkach jednak ma szczególne znaczenie, kto (który lekarz patomorfolog) i w jakiej placówce będzie wykonywał badanie pośmiertne. 

***

Nie masz dziś przestrzeni na czytanie? 🎧 Ten tekst możesz też… usłyszeć. Zapraszam do odsłuchania podcastu poniżej.

 

***

 Wykonanie sekcji zwłok pacjenta jest konieczne – obligatoryjne – w przypadkach:

  • podejrzenia choroby zakaźnej (w sytuacjach określonych w przepisach o zapobieganiu oraz zwalczaniu zakażeń i chorób zakaźnych u ludzi)
  • podejrzenia przestępczego spowodowania śmierci
  • w których przyczyny zgonu nie można jednoznacznie ustalić.

Wykonanie sekcji zwłok pacjenta jest możliwe – czyli nie obligatoryjne – w pozostałych przypadkach, szczególnie gdy zgon pacjenta nastąpił przed upływem 12 godzin od przyjęcia do szpitala.

Trzy rodzaje sekcji zwłok

 

Są trzy rodzaje sekcji zwłok:

  • sekcja anatomopatologiczna (nazywana też naukową albo naukowo – lekarską) – która zmierza do ustalenia przyczyn i okoliczności zgonu pacjenta zmarłego w szpitalu; sekcja anatomopatologiczna może też mieć cel naukowy lub dydaktyczny
  • sekcja sądowo – lekarska – wykonywana, gdy zachodzi podejrzenie przestępnego spowodowania śmierci
  • sekcja sanitarno – administracyjną – jeżeli istnieje pewność lub przypuszczenie, że przyczyną zgonu jest zakażenie lub choroba zakaźna, co może się wiązać z zagrożeniem dla zdrowia publicznego.

Sekcja zwłok anatomopatologiczna

Często jest popularnie określana jako „sekcja szpitalna”, bo poddaje się jej głównie zwłoki pacjentów zmarłych w szpitalach i innych podmiotach leczniczych. Jej celem jest:

  • ustalenie przyczyny zgonu pacjenta albo
  • potwierdzenie postawionego już klinicznie rozpoznania lub
  • skonfrontowanie ustaleń z sekcji ze znanymi już wcześniej danymi klinicznymi.

Taka sekcja jest obowiązkowa wówczas, gdy „gdy przyczyny zgonu nie można ustalić w sposób jednoznaczny” bez jej wykonania.

Co wymaga podkreślenia, na zdanie rodziny zmarłego pacjenta pozostaje bez wpływu na konieczność przeprowadzenia takiej sekcji, czyli rodzina nie może od tego „zwolnić” szpitala, ani tym bardziej nie może się sprzeciwić ani w innej formie zabronić jej wykonania.

Żaden przepis prawa nie nakłada na podmiot uprawniony do podjęcia decyzji o wykonaniu sekcji obowiązku uzyskania zgody rodziny – ani zgody na wykonanie sekcji, ani tym bardziej zgody na zwolnienie z niej.

Tam, gdzie ustawa dopuszcza wykonanie sekcji „nieobowiązkowej”, należy honorować ewentualny sprzeciw przedstawiciela ustawowego zmarłego pacjenta lub sprzeciw zmarłego, wyrażony za życia i dołączony do dokumentacji medycznej.

Sekcja zwłok sądowo – lekarska

Sekcję zwłok sądowo – lekarską wykonuje się głównie w sytuacjach, w których zachodzi podejrzenie przestępnego spowodowania śmierci (art. 209 Kodeksu postępowania karnego). Głównym celem sekcji sądowo – lekarskiej jest określenie przyczyny i okoliczności śmierci. Chodzi przede wszystkim o ustalenie czy śmierć danej osoby jest lub może być wynikiem przestępstwa.

W razie uzasadnionego podejrzenia, że do śmierci pacjenta doszło w wyniku działania przestępnego, lekarz powinien zawiadomić o tym Prokuratora lub Policję.

Ostatecznie decyzję o ewentualnym przeprowadzeniu sekcji zwłok podejmuje
w takim wypadku Prokurator albo Sąd. Przedstawiciele ustawowi ani członkowie rodziny zmarłego nie mogą się sprzeciwić przeprowadzeniu badania pośmiertnego, nie ma także obowiązku uzyskania ich zgody.

 Sekcja zwłok administracyjna

Sekcję administracyjną przeprowadza się w sytuacjach, w których podejrzewa się, że przyczyną zgonu pacjenta jest lub mogła być choroba zakaźna. Wówczas państwowy powiatowy inspektor sanitarny może w drodze decyzji nakazać wykonanie sekcji zwłok osoby zmarłej. Może także zakazać sekcji, jeśli mogłaby ona prowadzić do zakażenia osób lub skażenia środowiska. Celem decyzji podejmowanych przez inspektora sanitarnego jest zapobieżenie szerzeniu się zakażeń i chorób zakaźnych.

Inne rodzaje sekcji zwłok – sekcja „prywatna”

Sekcja zwłok może być także wykonana na zlecenie rodziny zmarłego. Na rynku funkcjonują podmioty oferujące tego rodzaju usługi.

Rodzaje sekcji

Rodzaje sekcji

Sekcja zwłok a błąd medyczny

Czy wykonanie sekcji zwłok zmarłego pacjenta ma znaczenie w przypadku, gdy jego bliscy podejrzewają błąd medyczny i zamierzają dochodzić zadośćuczynienia z tego tytułu? Tak. Więcej na ten temat można przeczytać m.in.tutaj:

 

Sprawa jest na tyle bulwersująca, że po krótkiej informacji na profilu kancelarii BFP, postanowiłam rozwinąć wątek na blogu. Chodzi – po raz kolejny – o nierzetelne praktyki ubezpieczycieli, którzy szukają każdego pretekstu, by pozbyć się problemu w postaci poszkodowanych pacjentów, którym należy się odszkodowanie. Opinia biegłego jest często sednem problemu.

Takim pretekstem może być bowiem w szczególności pozbawiona sensu opinia biegłego – orzecznika, wybranego i opłacanego przez ubezpieczyciela, na którego rzecz tenże orzecznik ma wydać „obiektywną” opinię.

Było tak. Złożyliśmy wniosek o wypłatę zadośćuczynienia w związku z błędnym postępowaniem lekarza prowadzącego ciążę. Ubezpieczyciel odmówił i powołał się na opinię swojego biegłego – orzecznika, który był zdania, że leczenie było super.

Reklamacja w postępowaniu likwidacyjnym

Złożyliśmy więc reklamację wskazując, że biegły – orzecznik napisał w opinii oczywiste bzdury. Biegły – orzecznik okopał się w swoim absurdalnym stanowisku. Poprosiliśmy ubezpieczyciela, żeby przyjrzał się sprawie, bo jest oczywista. Wystarczy przeczytać ze zrozumieniem pismo, zawierające nasze argumenty, opinię orzecznika i nasze do niej zarzuty. Bez efektu.

Koło ratunkowe dla ubezpieczyciela:)

W reklamacji od kolejnej decyzji odmownej ubezpieczyciela napisałam tak:

„W załączeniu do niniejszego maila przesyłam reklamację w związku z Państwa decyzjami z dnia xx i yy 2023 r. w sprawie szkody XXX dotyczącej Państwa YYY.

Uprzejmie polecam Państwa uwadze tę reklamację (i sprawę), ponieważ opinia Państwa orzecznika jest kuriozalnie nieprawidłowa, co z kolei zaowocowało decyzją odmowną.  Aktualne poglądy nauki medycznej na kwestię  (…) są całkowicie odmienne od prezentowanych przez Państwa, sprzecznych z obowiązującym prawem, tez.

Żywię głęboką nadzieję, że uda się Państwu znaleźć opiniującego, który wyda merytorycznie poprawną oraz rzetelną ekspertyzę, na której podstawie będą Państwo mogli zająć stanowisko w sprawie. Wnioskując z treści decyzji, opiniujący nie posiada w opiniowanym zakresie aktualnej wiedzy medycznej.

Zwracam się z uprzejmą prośbą o ponowne rozpatrzenie sprawy i zlecenie sporządzenia ekspertyzy medycznej z zakresu położnictwa i ginekologii przez lekarza posiadającego odpowiednie kwalifikacje.”

Chyba byłam zbyt miła, bo nie poskutkowało.

Opinia biegłego o opinii

Uznałam, że nie możemy tej sprawy tak zostawić. Oprócz podjęcia decyzji o pozwie, klienci złożyli na biegłego działającego na rzecz ubezpieczyciela skargę do Rzecznika Odpowiedzialności Zawodowej wskazując, że lekarz biegły – orzecznik głosi „prawdy” sprzeczne z aktualną wiedzą medyczną.

„Zawiadamiam o podejrzeniu popełnienia przewinienia zawodowego przez lek. YY (nr prawa wykonywania zawodu: YYYYY numer rejestru: VVV), które to przewinienie polegało na: wydaniu opinii medycznej w postępowaniu likwidacyjnym rażąco niezgodnej ze wskazaniami aktualnej wiedzy medycznej, co stanowi naruszenie art. 4 w zw. z art. 2 Ustawy o zawodach lekarza i lekarza dentysty, która to opinia i przedstawiony sposób postępowania leczniczego godzi nie tylko w bezpieczeństwo pacjenta, ale także w etykę lekarską, podważając zaufanie do zawodu lekarza, co z kolei stanowi naruszenie art. 1 Kodeksu etyki lekarskiej.”

Rzecznik zlecił sporządzenie opinii o opinii.

Oto jej wnioski:

Opinia biegłego

Opinia biegłego

Mały sukces, a cieszy

Nie ukrywam, że to, że udało się przebić głową mur, było dla mnie niemałym zaskoczeniem.

Biegły powołany przez Rzecznika podszedł do sprawy niezwykle rzetelnie i przyznał nam rację, uzasadniając to punkt po punkcie.  Zakładam, że następnym etapem będzie skierowanie wniosku do Sądu Lekarskiego o ukaranie biegłego – orzecznika.. Będzie to w pełni zasłużone przez niego postępowanie w sprawie odpowiedzialności zawodowej.

I kto powie, że pacjent, który jest ofiarą błędu medycznego i który ma rację, nie ma pod górkę? Ale my się łatwo nie poddajemy!   

Więcej historii z życia codziennego naszej kancelarii można przeczytać na profilu BFP na FB oraz na Instagramie.

O trudnościach w pozyskaniu rzetelnych opinii można też przeczytać tutaj:

„Opinia biegłego w sprawie medycznej: dobra czy zła?” 

„Listonosz zawsze dzwoni dwa razy”

Z kolei o tym, jak przebiega likwidacja szkody przez ubezpieczycieli, napisałam m.in. tutaj:

„Encefalopatia i uraz mózgu w oczach ubezpieczycieli i sądu”

Zapraszamy!

Doznałeś szkody w trakcie leczenia? Podejrzewasz błąd lekarski? Pierwszą rzeczą, jaką  powinieneś  zrobić, to uzyskać dokumentację  medyczną z placówki, w której się leczyłeś. Pozwoli to na analizę przebiegu Twojego leczenia, ocenę jego prawidłowości, a także ustalenie innych kwestii. Szczególnie istotne może być na przykład to, czy udzieliłeś prawidłowej zgody na leczenie.

Jak dostać odszkodowanie za błąd medyczny?

Zanim przejdziesz do kolejnych części tego artykułu, muszę jedno zaznaczyć wyraźnie. Nie rekomenduję samodzielnego – bez konsultacji z prawnikiem, rozpoczynania wyjaśniania sprawy i próby uzyskania odszkodowania za błąd lekarski. Dlaczego? Łatwo na tym etapie popełnić nieodwracalne błędy. Na przykład dać szansę lekarzowi na „podkoloryzowanie” dokumentacji medycznej, zażądać zbyt niskiej rekompensaty za błędne leczenie czy doprowadzić do przedawnienia roszczeń. Dlatego dalszy ciąg tekstu jest informacją o tym, jakie kroki podejmuje się po kolei, ale nie jest radą, by robić to na własną rękę.

Gdzie zgłosić błąd lekarski?

Nim złożysz ewentualny pozew do sądu, zgodnie z przepisami musisz spróbować rozwiązać spór na drodze pozasądowej. W tym celu powinieneś wezwać do zapłaty szpital, czy inną placówkę medyczną lub lekarza oraz ich ubezpieczycieli. Do ubezpieczyciela zgłaszasz błąd lekarski, o ile oczywiście uzyskałeś wcześniej informację o danych ubezpieczyciela.

Ubezpieczyciel zawsze poprosi Cię o dokumentację medyczną z przebiegu twojego leczenia. Jest ona niezbędna do tego, aby ubezpieczyciel dokonał analizy sprawy i zasadności twoich roszczeń w ramach tzw. postępowania likwidacyjnego.

Dokumentacja medyczna musi zostać udostępniona następującym podmiotom na ich wniosek:

  • pacjentowi;
  • przedstawicielowi ustawowemu pacjenta;
  • osobie upoważnionej przez pacjenta.

Zatem pacjentowi dotyczącą go dokumentację medyczną udostępnia się na każde jego żądanie.

Jak uzyskać dokumentację medyczną?

Dokumentację medyczną dziecka powinno się udostępnić jego rodzicom lub opiekunowi, zaś w przypadku osoby częściowo ubezwłasnowolnionej – kuratorowi, a osobie całkowicie ubezwłasnowolnionej – jej opiekunowi.

Upoważnienie do udostępniania dokumentacji medycznej osobie upoważnionej przez pacjenta zachowuje moc prawną również po jego śmierci.

Jak uzyskać dokumentację medyczną po śmierci pacjenta?

Osobno uregulowana została kwestia udostępniania dokumentacji medycznej po śmierci pacjenta. W takiej sytuacji dokumentacja powinna zostać udostępniona na wniosek:

  • osoby upoważnionej przez pacjenta za życia;
  • osoby, która w chwili zgonu pacjenta była jego przedstawicielem ustawowym;
  • osoby bliskiej, chyba że udostępnieniu sprzeciwi się inna osoba bliska lub sprzeciwił się temu pacjent za życia.

Życie nie znosi próżni, a prawo nie reguluje niestety wszystkich możliwych sytuacji.

Przykładowo można zadać pytanie, kto może żądać dostępu do dokumentacji medycznej pacjenta w stanie wegetatywnym lub w stanie śpiączki, który wcześniej nie upoważnił nikogo do dostępu do dokumentacji w placówce medycznej, z której dokumentację chcemy pozyskać?

Zgodnie z orzecznictwem przyjmuje się, że jeśli taki pacjent złożył kiedykolwiek takie upoważnienie choćby w innej placówce medycznej, zachowuje ono moc i może stanowić podstawę udostępnienia dokumentacji medycznej z innej placówki tej osobie, na rzecz której zostało ustanowione.

W Internetowym Koncie Pacjenta (IKP) każdy może online upoważnić dowolną osobę do dostępu do jego dokumentacji medycznej – jest to najlepsze zabezpieczenie dla sytuacji opisanej powyżej.

 Na wniosek uprawnionego dokumentacja medyczna powinna być udostępniona niezwłocznie.

Jak w praktyce uzyskać dostęp do dokumentacji medycznej?

Tyle w teorii. A jak to wygląda w praktyce? Niestety często zdarza się, że pacjent, czy inna osoba uprawniona czeka znacznie dłużej niż przewiduje to prawo na udostępnienie mu dokumentacji medycznej. Jak można temu zaradzić? Niestety nie ma szybkiej, skutecznej metody. Jeden z naszych klientów czekał aż osiem miesięcy na udostępnienie mu dokumentacji, nim zgłosił się po pomoc do naszej kancelarii.

Jak uzyskać dokumentację medyczną

Jak uzyskać dokumentację medyczną

Na kłopoty: Rzecznik Praw Pacjenta

Dostęp do dokumentacji medycznej to prawo pacjenta. Osoba upoważniona do dostępu do dokumentacji medycznej może więc zwrócić się do Rzecznika Praw Pacjenta celem podjęcia postępowania wyjaśniającego. Jeśli Rzecznik Praw Pacjenta stwierdzi naruszenie prawa pacjenta w powyższym zakresie, może skierować wystąpienie do podmiotu udzielającego świadczeń zdrowotnych.

Podmiot udzielający świadczeń zdrowotnych, obowiązany jest niezwłocznie poinformować Rzecznika o podjętych działaniach lub zajętym stanowisku. W idealnym świecie powinien zatem udostępnić dokumentację medyczną upoważnionej i poinformować o tym Rzecznika.

A co jeśli nadal tego nie zrobi? Dostępna jest jeszcze jedna droga prawna – możliwe jest złożenie do sądu administracyjnego skargi na bezczynność placówki medycznej w udostępnianiu dokumentacji medycznej.

Sąd może zobowiązać placówkę medyczną do udostępnienia dokumentacji medycznej w określonym terminie. Może  również wymierzyć grzywnę lub przyznać na rzecz skarżącego od placówki medycznej określoną w przepisach sumę pieniężną.

Wzory wniosków, które pomogą uzyskać dokumentację medyczną, można znaleźć na stronie kancelarii BFP.

 

Wpis powstał we współpracy z  mec. Anną Miśtal-Kluś z kancelarii BFP.

 

Lekarz jest pijany? A może zachowuje się dziwnie, nerwowo, jest splątany? Może być uzależniony. I może w pracy „być pod wpływem”. Niekoniecznie zresztą alkoholu. Według amerykańskich badań*, lekarze mają skłonności do nadużywania substancji psychoaktywnych należących do różnych grup. Najczęściej nadużywany jest alkohol, w dalszej kolejności dożylne opioidy, takie jak fentanyl i sufentanyl. Uzależnieni lekarze często zapewniają sobie dostęp do tych substancji w pracy.

Lekarz jest „pod wpływem”?  

„Pijany lekarz w pracy” to temat pojawiający od czasu do czasu w mediach. Nie tak dawno opisano przypadek chirurga onkologa, który przyjmował pacjentów po pijanemu. Policję zawiadomiła kobieta czekającą w kolejce w przychodni, gdy inna pacjentka, wychodząc z gabinetu lekarza na korytarzu powiedziała: – On prawdopodobnie jest pijany.

Praca pod wpływem alkoholu i narkotyków

Z kolei tarnowska prokuratura prowadziła dochodzenie w sprawie lekarza, który miał posiadać narkotyki i pracować pod wpływem alkoholu. Lekarz został zatrzymany. Przedstawiono mu też zarzut posiadania narkotyków. Policja ujawniła przy nim, a także w jego rzeczach w pomieszczeniu służbowym, ok. 62 gramów narkotyków w postaci marihuany, haszyszu oraz amfetaminy.

Według ustaleń policji, lekarz pełnił dyżur na oddziale ginekologiczno-położniczym w stanie nietrzeźwości. Służby zawiadomiła osoba, która zgłosiła, że jeden z lekarzy szpitala może być pod wpływem alkoholu. Okazało się, że organizmie lekarza było ok. 1 promila alkoholu. Dodatkowo, test wykonany przez policję wykazał możliwość obecności w organizmie lekarza haszyszu i amfetaminy.

Jak udowodnić, że lekarz jest pijany?

Po pierwsze, w przypadku podejrzenia, że lekarz pracuje pod wypływem alkoholu lub niedozwolonych substancji, należy od razu zawiadomić policję. Jeśli zrobimy to po fakcie, to upływ czasu utrudnia, a w większości przypadków uniemożliwia ustalenie, czy lekarz na pewno w tym stanie leczył pacjentów. Być może pił alkohol lub użył środków psychoaktywnych już po wyjściu z pracy?

W takich przypadkach rutynowo powinna być też jak najszybciej zabezpieczona dokumentacja medyczna pacjentów i monitoring. Na ich podstawie można ustalić, jakie konkretnie czynności podczas świadczenia pracy podejmował lekarz.

Prokuratura powinna też zabezpieczyć dokumentację dotyczącą gospodarki lekowej w danym podmiocie leczniczym. Dotyczy to szczególnie sytuacji, gdy podejrzewa się, że substancje psychoaktywne lekarz pozyskiwał nielegalnie w pracy.

Czy lekarzowi nie wolno przyjmować leków typu: dożylne opioidy?

Lekarz nie może wykonywać czynności zawodowych pod wpływem alkoholu, środka odurzającego lub innej podobnie działającej substancji lub środka.

Środek odurzający to każda substancja powodująca obniżoną sprawności. Może to polegać na obniżonej zdolności psychomotorycznej, na przykład wydłużenie czasu reakcji, drżenie rąk, niezborność ruchów, zawroty głowy, osłabienie refleksu, senność, osłabienie uwagi, ospałość.

Obniżona sprawność może także polegać na zakłóceniu procesów psychicznych. Chodzi konkretnie o zakłócenie logicznego myślenia, urojenia, zaburzenia poczucia czasu i przestrzeni, stan euforyczny czy fałszywe poczucie zwiększonej sprawności.

Odpowiedź brzmi więc: nie. Lekarz nie może przyjmować pacjentów pod wpływem dożylnych opioidów. W charakterystyce tych produktów leczniczych wyraźnie wskazuje się, że przyjmowanie tych leków może powodować obniżoną sprawność.

Lekarz pod wpływem

Lekarz pod wpływem

Co grozi lekarzowi „pod wpływem”?

Czy w każdym przypadku przyjmowanie pacjentów „pod wpływem” to przestępstwo?

Nie.

Jeśli biegli ocenią jednoznacznie, że stan nietrzeźwości albo bycie pod wpływem środków odurzających nie miały wpływu przebieg leczenia pacjentów, to lekarzowi nie można postawić zarzutu narażenia na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia albo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu przez osobę, na której ciąży obowiązek opieki nad pacjentami (art. 160 kk).

Pijany lekarz odpowiada za wykroczenie 

Lekarz pracujący w stanie po użyciu alkoholu lub pod wpływem innego środka odurzającego albo innej podobnie działającej substancji, odpowiada jednak zawsze za wykroczenie. Wykroczenie z art.  70 § 2 Kodeksu wykroczeń jest zagrożone karą aresztu albo grzywny w wysokości do 5000 zł.

 

***

*McLellan i wsp.2 przeprowadzili 5-letnie, przekrojowe badanie z udziałem 904 lekarzy; 87% badanych stanowili mężczyźni, którzy byli uczestnikami 16 stanowych programów leczenia lekarzy (PHP – Physician Health Program). Do nadużywanych substancji należały: alkohol – 50,3% przypadków, opioidy – 35,9%, związki psychostymulujące – 7,9%, pozostałe substancje – 5,9%. Spośród badanych 50% przyznawało się do nadużywania kilku substancji, 13,9% do stosowania środków dożylnych, a 17% do wcześniejszego uczestniczenia w terapii uzależnień. Źródło: Po Dyplomie. https://podyplomie.pl/medycyna/27089,problem-uzaleznien-psychofizycznych-wsrod-lekarzy